 |
|
Potrzebuję inspiracji. Potrzebuję czasu. Potrzebuję spokoju. Potrzebuję szaleństwa. Potrzebuję snu. Potrzebuję dzieciństwa. Potrzebuję nikotyny. Potrzebuję alkoholu. Potrzebuję szczęścia. Potrzebuję życia. A wszystko sprowadza się do tego, że potrzebuję Ciebie.|Potrzebuję inspiracji. Potrzebuję czasu. Potrzebuję spokoju. Potrzebuję szaleństwa. Potrzebuję snu. Potrzebuję dzieciństwa. Potrzebuję nikotyny. Potrzebuję alkoholu. Potrzebuję szczęścia. Potrzebuję życia. A wszystko sprowadza się do tego że potrzebuję Ciebie.
|
|
 |
|
Mam wszystko co inni chcieliby mieć , dom , kase , rodzine , przyjaciół i może teraz będę egoistyczna ale kurwa nie mam ciebie !
|
|
 |
|
Ktoś złapał mnie mocno za ramię. Odwróciłam się szybko i spojrzałam na niego pytającymi oczyma. "Porozmawiamy?" Zapytał zdyszany. Obruszyłam się tylko i dalej szłam w swoją stronę. "Błagam. No cholera, proszę Cię!" Zatrzymałam się. Stanął bardzo blisko mnie, tak, że czułam jego szybki i gorący oddech na szyi. "Czego chcesz?" zapytałam chłodno. "Spójrz na mnie." Nie wytrzymałam. "Biegniesz za mną pół drogi, żebym na Ciebie spojrzała?!" Krzyknęłam tak głośno, że przechodnie patrzyli na nas z dezaprobatą. "Tak." Zaśmiałam się sarkastycznie. "Tylko tracę czas." Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam dalej. "Chciałem, żebyś to zrobiła, bo w Twoich oczach widać miłość do mnie." Odwróciłam się znowu. "Miłość? Widzisz miłość?" Z każdym słowem zbliżałam się do niego coraz bardziej. "To dziwne, bo ja, zawsze, gdy patrzę w lustro, w swoich oczach widzę nienawiść. I choć Cię, kurwa, kocham, to nienawidzę bardziej!" Syknęłam. W jego zaszklonych oczach odbijała się moja twarz.
|
|
 |
|
- Wyjdziesz za mnie?
- Czy ja wszystko muszę robić za Ciebie...?
|
|
 |
|
czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
|
|
 |
|
do przodu idź, bo tam gdzieś jest takie miejsce, w którym każdy z nas może odnaleźć swoje szczęście.
|
|
 |
|
- Dlaczego mnie uderzyłaś?
- Bo w heyah dostajesz za nic.
|
|
 |
|
obudził mnie o czwartej rano sms. 'siostra jutro Cię wrzucę do zaspy!' zaśmiałam się pod nosem i włożyłam rękę pod poduszkę. po pięciu minutach zerwałam się z łóżka, pobiegłam do okna, żeby zobaczyć 'czy naprawdę sypie śnieg' ujrzałam spadające śnieżynki z nieba. usiadłam na parapecie i zaczęłam obserwować 'magiczny świat' myślałam o nim. uświadomiłam sobie, że to co ma mnie spotkać. to na pewno nie on, a ktoś inny. próbowałam przestać go kochać, a później wzięłam do ręki płytę mojego 'ulubionego' rapera. po chwili z głośników wydobył się kawałek, który obydwoje znamy na pamięć. dziwne, że już nie chciałam niczego, oprócz jego osoby, która dawała mi największe szczęście w czerwcu. wróciły wspomnienia ze łzami, ale nie poddałam się. dalej myślałam nad tym, co by było gdybym wiedział, że wariuję bez rozmowy z nim. może choć trochę zależałoby mu.
|
|
 |
|
i może nadal za Tobą tesknie ale pozbieram się z tego wszystkiego,ktoregos dnia wstane i obiecuje ze to nie Ty będziesz moja pierwszą myślą. I wiesz co ? bedzie cięzko tylko błagam nie przypominaj mi o sobie.
|
|
 |
|
Zostałam wysłana do szkolnego pedagoga bo niby przeze mnie cała klasa nie może skoncentrować się na lekcji . Przed drzwiami gabinetu zatrzymałam się wzięłam głęboki wdech i chwytając za klamkę otworzyłam drzwi - Chciała mnie Pani widzieć - zaczęłam niepewnie mamrocząc do niej pod nosem pierwsze słowa . - Owszem , siadaj panno , mamy do pogadania . - Teraz doszło dopiero do mnie , jaka jazda za chwile się zacznie . To nie pierwsza tego typu wizyta w jej gabinecie . Od razu podniosła na mnie głos , jakbym przy wejściu wyrządziła jej jakąś wielką krzywdę - Czy ty wiesz moja droga gdzie się znajdujesz ? Jeśli nie dorosłaś do poziomu gimnazjalisty , to cofnij się do podstawówki. To nie jest dzicz tutaj są poważni ludzie którzy chcą do czegoś dojść w życiu . - Pomyślałam w tamtej chwili " Skoro tak mówisz to gówno o nich wiesz " i z ironicznym uśmiechem odparłam - Jeśli to wszystko to pójdę sobie .Myśli Pani że nauczy mnie życia w ciągu 25 minut? Błąd ja nie ogarniam go już 13 lat .
|
|
 |
|
Przerwa lekcyjna . Wyszłam z koleżankami na szluga , ale po drodze moją uwagę przykuł On , siedzący na schodach przed szkołą . Zaszłam go od tyłu , delikatnie przykrywając dłonią jego oczy . - Nie zgrywaj się mała . - Zareagował szybko , odsłaniając moją dłoń ze swojej twarzy . - Skąd niby wiedziałeś że to ja , co ? - usiadłam obok niego , podpierając łokcie na kolanach i całe moje spojrzenie przykuły jego oczy . - Wszędzie poznam twój dotyk , zapomniałaś ? - skojarzyłam w tamtym momencie że pewnie chodzi tu o czas , który razem przeżyliśmy . Westchnięcie i odwrócenie wzroku gdzie popadnie było jedyną odpowiedzią na jego słowa w tamtym momencie . - Wiesz , śmiałem się z ludzi którzy mówią że można komuś oddac swoje serce , dopóki nie zrozumiałem że i moje serce oddane zostało tobie . - zamurowało mnie , siedziałam wryta i wpatrzona w niego nie mogąc wykrztusić z siebie ani słowa
|
|
 |
|
Może i nie jestem idealna , może za dużo pije , jaram , przeklinam , imprezuje , może za dużo we mnie egoizmu , ale mam w głębi siebie wielkie serce , którym potrafię kochać , ale i je potraktowałeś jak największą truciznę .
|
|
|
|