 |
|
Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miała tyle siły, by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach, które powinnam podejmować, bo to zbyt wiele. Na początek chciałabym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość, a mimo to chcieć iść dalej, przed siebie. Chciałabym znów być tą dziewczyną, co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałabym być lepsza i może trochę inna. Po prostu chciałabym być sobą, a nie kimś, kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo.
|
|
 |
|
Odnoszę dziwne wrażenie, że cały świat toczy się obok mnie, a ja stoję z boku, sceptycznie przyglądając się wszystkiemu.
|
|
 |
|
Ta druga osoba obdziera Cię kawałek po kawałku, a potem obdzierasz sam siebie żeby się dopasować. Lecz, któregoś dnia okazuje się, że nawet nie wiesz kim jesteś.
|
|
 |
|
teraz słowa dokończą, to co zaczęły czyny, przecież kurwa nie mówię, że nie jestem bez winy z ciężkim sercem nawijam, o tym że z nami koniec, a myślałem że zawsze staniesz po mojej stronie. / chada.
|
|
 |
|
- masz jakiś problem? - no ja problem mam, a ty zaraz możesz nie mieć zębów.
|
|
 |
|
Czasem uciekam gdzieś, chociaż wiem że nie warto. To powraca cały czas i uderza w moją słabość./KaWu
|
|
 |
|
E, wczoraj oglądałem zdjęcia, brat.. nic już nie jest tak prawdziwe jak te zdjęcia, tamte miejsca patrz
|
|
 |
|
III. I tak, Ty jesteś właśnie dla mnie taką osobą. Wnosisz w moje życie coraz więcej. Dzięki Tobie zaczęłam powoli się zbierać w jedną całość, dosłownie ożyłam. Zmieniam odrobinę swój styl, zachowuję większy dystans do pewnych spraw i co najważniejsze nie płaczę. Nie dlatego, że nie chcę, lecz dlatego, że zrozumiałam przy Tobie, że łzy nie mają prawa niszczyć mojego życia, ani tym bardziej powracająca przeszłość. Do Ciebie można pisać praktycznie z każdą błahostką i wiem, że Ty tego nie olejesz, wręcz przeciwnie. Zawsze dasz jakieś swoje zdanie, pokażesz mi swój pogląd na dany temat… Co spowoduje, że ja też zacznę spoglądać na wszystko z innej strony i wyciągać pewne wnioski. Pomimo, że ostatnio troszkę Ci ‘ spamowałam’, to i tak się do mnie odezwałaś, kiedy tylko już mogłaś pisać..
|
|
 |
|
prosto do celu iść razem z tymi, których chcę tu ,dzielić szczęście z bliskimi a nie dzielić bliskich
|
|
 |
|
co u mnie? jak zwykle. coś się sypie. ktoś się kłóci, ktoś się czepia. ktoś przychodzi. ktoś odchodzi. ja zostaje.
|
|
 |
|
kiedy się kogoś straci, boli serce, dusza i umiera nadzieja. kiedy ktoś odchodzi, czujemy pustkę, rozpacz i żal. gdy przytrafią się wesołe momenty płaczemy ze szczęścia. - w życiu, tak naprawdę nie ma chwil, kiedy z czystym sumieniem, można powiedzieć iż jest się naprawdę szczęśliwym i w pełni spełnionym. życie to ciągła walka, a gdy już podejmiesz się tej walki - jesteś zwycięzcą.
|
|
 |
|
Pierwsza miłość jest pierwszą, najważniejszą i najbardziej silna. Tu nie chodzi o te małe przyśpieszenia serca, ale o te walenia serca z prędkością jak na formule 1. O tą gotowość do wszelkich poświęceń nieważne czego by dotyczyły. O uczucie, o których piszą setki książek i które mimo wszystko jest możliwe w naszych sercach. Ta miłość nigdy nie spłonie. To się wiecznie wypala, ale mimo wszystko wciąż płonie. I nawet za kilkanaście lat to imię i twarz będzie przyśpieszało bicie serca. Możemy kochać kogoś innego. Naprawdę szczerze. Ale już nie tak mocno. Nie z takim poświęceniem. To już nie to choć nadal jest miłością i pozwala drżeć emocjom.
|
|
|
|