 |
|
myślę, że z chorób dość dobrze dogadywałabym się z anoreksją, anemia też pewnie, gdybym pozwoliła jej się zbliżyć, nie okazałaby się fałszywą przyjaciółką. z depresją już i tak wiele mnie łączy, nie raz przychodził okres, że byłyśmy sobie bliskie. no kurwa, tylko z miłością, się nie umiem zgrać.
|
|
 |
|
Bo pewnego dnia będzie tak, że się spotkamy. Nie planując miejsca, dnia, ani godziny, miniemy się gdzieś na ulicy. Już mnie nie poznasz. Ominę Cię spoglądając Ci głęboko w oczy, czy aby na pewno nie kojarzysz mojej sylwetki, nie kojarzysz mnie. Spojrzysz mi w źrenice i nic nie będziesz czuł. Nie poczujesz przyspieszonego tętna. Nie poczujesz mojego dotyku. A może dojrzysz w moich oczach siebie. Gdzieś podświadomie rozpoznasz woń moich perfum i będziesz próbował sobie przypomnieć kto używał takiego zapachu. Jeszcze raz się odwrócę napotykając Twoje spojrzenie, a Ty uświadomisz sobie, że to byłam ja, w chwili, gdy zniknę na skrzyżowaniu ulic.
|
|
 |
|
Nie mówisz 'dobranoc' i nie mogę przez to usnąć.
|
|
 |
|
Czułam jego wzrok na swojej szyi, a jego pożądanie wyrywało dziury w mojej bluzce. Czułam jego pragnienie. Pragnienie miłości.
|
|
 |
|
mów szeptem, szeptem się nie kłamie .
|
|
 |
|
Ciepłe ciała, gorące oddechy, czułe słowa i spojrzenia, podniecenie, które próbujemy pohamować, wbijając paznokcie w swoje ciała. Każdy Twój ruch, każdy gest, każde drobne drgnięcie powoduje, że pragnę Cię bardziej. Każda rozmowa, nawet kłótnia zbliża nas do siebie. To takie duże, tak ogromne, że nie mogę pomieścić tego w mojej małej główce. Tak cholernie Cię kocham, wiesz? /pierdolisz.
|
|
 |
|
To miejsce odbite w kilku parach źrenic, które wierzą, że ich życie kiedyś się zmieni.
|
|
 |
|
najsmutniejszy rodzaj smutku, to kiedy płaczesz w łóżku w nocy, ponieważ nikomu nie pokazujesz, co naprawdę czujesz..
|
|
 |
|
powtarzając dobranoc, nie dałabym ci zasnąć ♥
|
|
 |
|
miłość jest wtedy, gdy tylko trzymając bliską Ci osobę za rękę, myślisz "mam wszystko".
|
|
 |
|
- Nie będziesz w ogóle kochała? - Nie - Ani mnie, ani innego? - Tak jak cię kochałam. Nie. Nigdy. Nikogo.
|
|
 |
|
a jednak wiedziałam, że jeśli kiedyś znów go zobaczę rzucę mu się w ramiona, nie patrząc na konsekwencje.
|
|
|
|