 |
|
Nie umiem z Ciebie zrezygnować i to jest, jak nóż w serce, który sama sobie wbijam coraz mocniej, a kiedy już mocniej się nie da, wyciągam i wbijam w kolejne miejsce.
|
|
 |
|
Plan jest taki, aby zapominać o Tobie odrobinę częściej, niż sobie przypominać.
|
|
 |
|
Uzależniłam się. Uzależniłam się od Twoich słów. Od Twojego ciepła, które jest dla mnie, jak błogosławieństwo. Od Twoich oczu, w których ciągle widzę cień uśmiechu. Od Twoich warg, których słodki posmak ciągle czuję gdzieś w zakamarkach mojego umysłu. Od myśli, które ciągle krążą wokół Ciebie. Wiesz... Boję się tego, boję się, że znikniesz. Boję się, że będę musiała jakoś bez Ciebie wytrzymać, że będę musiała wrócić do tego, co było wcześniej - do mroku myśli i cienia wspomnień. Do monotonnych dni i nieprzespanych nocy, spędzonych na myśleniu: 'Co by było, gdyby...'. Do melancholii. Do istnienia i nieżycia. Do funkcjonowania.
|
|
 |
|
Jestem typem, który bardzo przeżywa, że coś się nie uda, nie powiedzie, komuś się nie spodoba. Niestety mocno się tym przejmuję. Z jednej strony potrafię kompletnie zapaść się w sobie, nie robić niczego, nie odzywać się - nawet do siebie, zamknąć się zupełnie, a z drugiej - daje mi to taką silną potrzebę udowodnienia, że jednak dam radę.
|
|
 |
|
Nie rób sobie tego. Nie patrz, nie zaglądaj, nie czytaj, nie pisz, nie odpowiadaj. To już nie jest partia Twojego życia.
|
|
 |
|
Wiesz dlaczego życie nie jest idealne? Bo ktoś kiedyś wymyślił, że trzeba się na czymś przejechać, żeby nie popełnić błędu. Że tylko problemy pomagają stawać się silniejszym. A ból? Ma Cię przyzwyczaić, że w życiu nigdy nie będzie pięknie.
|
|
 |
|
Pragnąć czegoś tak bardzo, to niemądre. Za dużo przywiązania, za dużo rozczarowania.
|
|
 |
|
nie mam pojęcia, co ktoś mógłby we mnie pokochać.
|
|
 |
|
To, co wy nazywacie miłością, każdy mężczyzna czuje do każdej ładnej kobiety.
|
|
 |
|
Dwoje zakochanych ludzi to nic innego jak tylko dwa przypadkowe wektory biegnące od kołyski. Mogli odbyć na mapie świata najbardziej absurdalne podróże w różnych kierunkach i nigdy się nie spotkać. Albo spotkać się wiele razy i nigdy się nie rozpoznać. Mogli wsiadać każdego ranka do tego samego autobusu, nie wiedząc nic jedno o drugim. I tak do końca ich dni, bez jakiegokolwiek wpływu na siebie. A wystarczyło tak niewiele - przypadkowa wymiana zdań, i drogi magicznie by się złączyły. Z szarych linii biegnących samotnie przekształciłyby się w jedną
|
|
 |
|
- Mogłabyś mieć każdego. - Chodzi o to, kogo się pragnie, a nie o to, kogo można mieć.
|
|
 |
|
Wszystko czego pragniemy przyjdzie do nas w odpowiednim czasie. Wtedy gdy będziemy umieli to odpowiednio docenić, wyciągnąć nauczkę bądź okaże się, że nigdy nam to do szczęścia nie było potrzebne.
|
|
|
|