 |
|
Nigdy się nie zakochuj, skarbie, to za bardzo boli.
|
|
 |
|
Obcasy, głowę i standardy zawsze mam wysokie!
|
|
 |
|
I tak mi teraz głupio, gdy przypominam sobie jak bardzo wierzyłam Ci kiedy pisałeś, że nie chcesz mnie skrzywdzić.
|
|
 |
|
Kochanie nikt nie powiedział ,że dobre decyzje nie będą boleć.
|
|
 |
|
Są ludzie, których uważasz za najbliższych, najważniejszych w Twoim życiu, akceptujesz ich wady, zalety, ufasz im, zrobiła byś dla nich wszystko, ale przychodzi moment kiedy zaufanie do tych osób wystawione jest na próbę. Z dnia na dzień oddalacie się od siebie, stajecie się bardziej obcy, bo osoby, które uważałaś za najbliższe tak naprawdę mają Cię głęboko gdzieś, mają gdzieś Twoje uczucia, i liczy się dla nich tylko to jak oni się czują, nie widzą, że ranią, przychodzą do Ciebie tylko jak chcą się wyżalić. Nie piszą, nie chcą się spotykać, bo mają nowe, lepsze towarzystwo, olewają Cię, a Ty wtedy czujesz, że to już nie jest to co wcześniej. Twoje zaufanie do nich spadło do zera. Nie ufasz im już tak jak kiedyś, zamykasz się w swojej skorupie i nie powierzasz im już swoich tajemnic, olewasz ich tak jak oni Ciebie. To właśnie one, najbliższe Ci osoby sprawiły, że nienawidzisz ludzi. / s.
|
|
 |
|
Chciałabym mieć osobę, która zrobiłaby wszystko, żeby mieć ze mną kontakt. Osobę, która powiedziałaby, że nie daje sobie beze mnie rady i mnie kocha. Chciałabym być dla kogoś tak cholernie ważna, potrzebna i niezastąpiona.
|
|
 |
|
Kilometry, waga, wzrost oraz wiek są tylko i wyłącznie liczbami, a jeśli pokochałaś czyjeś serce, to te jednostki niczego nie zmienią, nie mają żadnego wpływu na Twoje uczucie.
|
|
 |
|
Kocham Cię tak samo, jak kochałam, tylko mi przykro, że wolisz kogoś innego.
|
|
 |
|
: “To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.”
— Jakub Żulczyk
|
|
 |
|
Już nie pamiętam prawie
Jak w dobrym wstać humorze
I coraz częściej kłamię
I sypiam coraz gorzej
Łatwiej mi
Nic nie mam, więc nie tracę nic
|
|
 |
|
Dziś potrzebny mi ktoś nowy
Taki ktoś, jak Ty
I kto pół nocy na mnie czekałby
Gdy korytarzem czołgam się do drzwi nad ranem
|
|
 |
|
Jak on to robił, że sprawiał, iż zwykły dotyk był niczym słodki grzech?
|
|
|
|