 |
|
Żartuje z blizny, kto nie zaznał rany.
|
|
 |
|
Mogłeś mnie dla siebie mieć,
Mogłeś, ale czas nie ten
Mogłeś wszystko, tylko jedno słowo Twoje
Mogłeś więcej niż byś mógł
Mogłeś być na zawsze tu
A teraz bądź ze sobą sam
|
|
 |
|
Żałuje, że Cię znałam, żałuję, że kochałam,
Bo nie wart jesteś żadnej łzy, nie chciałeś wierzyć im
Żałuję, że Cię znałam, żałuję, że ufałam
I powiem to, choć szkoda słów, że będziesz kiedyś sam
|
|
 |
|
Popatrz w lustro będąc o tym przekonany, zamknij rozdział, czas na zmiany, nowe plany.
|
|
 |
|
I gdzieś w środku był ten smutek, ta wiedza, że to i tak skończy się źle. Że ten ogień was spali. Że macie w sobie za dużo prądu, że on może porazić was samych.
|
|
 |
|
I choć nikt mnie tego nie uczył, wiem, że na tym polega miłość. Jeśli jest prawdziwa, sprawia, że człowiek staje się kimś więcej niż był, kimś więcej, niż wierzył, że może być.
|
|
 |
|
Zamiast tego odeszła. Coś jej mówiło, że to dobre rozwiązanie.
Tylko czy ktoś mógłby jej wyjaśnić, czemu robienie tego, co trzeba, tak bardzo bolało?
|
|
 |
|
Przepraszam że tak wyszło, znowu nie mówisz nic, między nami ucichło, więc może lepiej krzycz.
|
|
 |
|
“Jeśli coś jest Ci naprawdę bliskie, nie możesz tego oddać, bo twoje serce zawsze będzie za tym tęskniło.”
|
|
 |
|
Czy zawsze za każdy okruch szczęścia będę płaciła godzinami i nocami bólu?
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie nie ma Ciebie. Naucz mnie, jak na Ciebie nie czekać. Naucz mnie, jak nie budzić się z krzykiem, gdy nie jesteś dla mnie.
|
|
 |
|
To już nawet nie jest sama tęsknota, to fizyczny ból oddalenia.
|
|
|
|