 |
|
Widziałem już setki miejsc, lecz wciąż o milion za mało, złamałem też kilka serc, kilka mi moje złamało. Wszyscy zbieramy cząsteczki do kupy, by potem posklejać je w całość, lecz za każdym razem wychodzi na to, że czegoś nam brakowało.
|
|
 |
|
Chciałabym zniknąć. Teraz, dokładnie w tej sekundzie. Nie chcę więcej ranić bliskich, nie chcę zawodzić, rozczarowywać. Nie chcę oddychać, zasypiać i budzić się codziennie. Nie chcę już z nikim rozmawiać ani nikogo już znać. Nie potrzebuję już niczego. Nawet życia..
|
|
 |
|
męczą mnie miłości, których nie przeżyłem. męczy mnie śmierć, której przecież nie ma, bo ja jestem. męczy mnie pamięć o pewnej dziewczynie, którą gdzieś kiedyś zostawiłem, a której już nie mogę pomóc.
|
|
 |
|
Każda chwila z Tobą to szczęście którego nie oddam nikomu.
|
|
 |
|
~Noc labiryntem jest, zabłądźmy w nim..
|
|
 |
|
"I jeszcze miejsca trochę mam
/Na wybuchy, słowa skruchy
/Na ten niepokoju stan..." ..
|
|
 |
|
Myślami wracam do chwil
kiedy leżałaś obok mnie, spojrzałem w bok i zakochałem się, więc wziąłem Cię za rękę.
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie olbrzymią zagadką , ale nie wiem czy chce poznać na nią odpowiedź , a może właśnie chce tylko ty sam nie wiesz czy mi jej udzielisz
|
|
 |
|
Po pierwsze serce... Możesz teraz tego nie zrozumieć, możesz również mi nie wierzyć, ale jest w życiu tak, że możesz kierować się wyrzutami sumienia, strachem albo zdrowym rozsądkiem, możesz podążać za gniewem czy dumą. Ale pewnego dnia, prędzej czy później, nie wiem czy za 10 - 20 lat, pożałujesz tego. Jedyny sposób by nie żałować, to iść za głosem serca. To prawda, może Ci kazać zrobić szalone rzeczy- jak związać się z osobą, od której zdrowy rozsądek każe trzymać się z daleka. Ale wierz mi, jeśli jeden dotyk, jedno słowo, jedna pieszczota tej osoby budzą w Tobie takie emocje, że czujesz jakbyś miał zaraz umrzeć - to ja wybieram właśnie to. Wybieram to życie, życie w tej pieszczocie, w tym spojrzeniu, w tym uczuciu. Po pierwsze, serce.
|
|
 |
|
To niesamowite, że można przez jakiś czas rozmawiać w kimś non stop i nagle zamilknąć z dnia na dzień, by już więcej się nie odezwać.
|
|
 |
|
Odczekać 6 godzin, albo kilka dni, parę miesięcy, rok. Potem znów zaświeci słońce.
|
|
 |
|
Popełniam kolejną zbrodnię- czekam na Ciebie.
|
|
|
|