 |
|
paradoksem jest to, że nikt nie chce cierpieć, nikt nie chce zaznawać bólu, płakać w poduszkę, wypuszczać z ust jęku, zagryzać warg przy wspominaniu, ale każdy chce gdzieś, podążając po ścieżce swojego życia, spotkać miłość.
|
|
 |
|
gorącymi palcami naznaczał swój teren na moim zmarzniętym ciele.
|
|
 |
|
lubię trampkami przekopywać liście. lubię, jak patrzy na mnie, śmieje się pod nosem i zaciska w dłoni butelkę z nestea. lubię te popołudnia, kiedy zapominam o tym jak rzekomo niewyspana jestem, jak dużo mam do zrobienia, jak brakuje mi na coś czasu. lubię ot tak podbiegać do Niego, kiedy w odpowiedzi On, niczym zaprogramowany do tego, od razu otwiera ramiona. lubię te godziny z Nim, to uczucie, Jego palce pomiędzy moimi, bezwstydne szepty, gorący oddech, który ociepla powietrze wokół. ubóstwiam melodię bicia Jego serca, jakby była utworem napisanym z dedykacją dla mnie.
|
|
 |
|
raz w życiu popadasz w istny obłęd, nie myślisz racjonalnie, zapominasz o rozsądku i wszystkim tym, czym kierowałeś się do tej pory. raz w życiu zdarza Ci się zapomnieć o tym, co najważniejsze i ten cholerny, jeden raz, się zakochujesz. niestety.
|
|
 |
|
babka od wdż: M = D^3 x C. to jest wzór na miłość. jest ktoś kto Go rozszyfruje? znajomy: d to gęstość, gęstość do sześcianu razy... nie wiem. kumpela: razy węgiel.
|
|
 |
|
Bo każdy z nas ma swój kawałek słońca i swój kawałek cienia.
|
|
 |
|
Ty narysuj mi uśmiech, a ja udam, że jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia czy mam przejść obok ciebie jeszcze raz?
|
|
 |
|
Chętnie wdałabym się z Tobą w intelektualny pojedynek, ale widzę, że nie jesteś uzbrojona.
|
|
 |
|
Nie trzeba być wariatem, żeby mnie polubić, ale może być to bardzo pomocne.
|
|
 |
|
Nie jestem taka, jak inni. Jestem o wiele gorsza.
|
|
 |
|
To nie plotka, jestem słodka.
|
|
|
|