 |
|
On wolał być obojętny, widział jej przyklejony uśmiech, nie zauważając łez kryjących się w jej oczach. Karmił ją nadzieją robiąc z niej nałogową narkomankę bez perspektyw na lepsze jutro.
|
|
 |
|
Skuliła się pod kołdrą ze słuchawkami w uszach, patrzyła w sufit i odpisywała mu, że cieszy się, ze znalazł swoje szczescie z inną..
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam byc potrzebna Ci,
niezbędna, tak jak Ty mi do dziś ♥
|
|
 |
|
mala marzycielko , nie zapomninaj o życiu
|
|
 |
|
lubię kiedy mój uśmiech, wywołuje uśmiech na twarzy drugiej osoby ♥
|
|
 |
|
Jest mnóstwo ludzi na świecie, którzy powiedzą ci, że nie możesz. A ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć 'no to patrz' !
|
|
 |
|
Wyszła na balkon, usiadła na zimnych kafelkach pod gołym niebem, wyszukała papierosa i zaciągała się z całych sił, przed oczami było szaro od papierosowego dymu, po policzkach spływały jej łzy. W sercu czuła kłucie i niewyobrażalny ból, chęć bycia bardzo blisko niego. W głowie jej się kręciło, oczy piekły. Nie mogła zrobić nic.
|
|
 |
|
nie chcę być dłużej grzeczną dziewczynką .od teraz będę robiła to, na co mam ochotę, i niech się dzieje, co chce.
|
|
 |
|
wpatrywałam się przez chwilę zrezygnowana w ścianę deszczu za szybą i uroniłam kilka łez, ale tylko kilka. resztę planowałam zachować na wieczór, jako gwałtowny akompaniament do rozmyślań o jutrzejszym dniu.
|
|
 |
|
dążyła do perfekcji liczyła na to,że któregoś dnia on powie do swoich kolegów "ona jest idealna"
|
|
 |
|
A kiedyś tak zajebiście zatęsknisz i bedziesz pragnął Mnie mieć .. a ja Ci powiem, że miałeś swój czas.!
|
|
 |
|
za każdym razem , kiedy witając się z Twoimi kumplami , któryś powiedział , że zajebiście wyglądam Ty bardziej ściskałeś moją rękę , albo całkowicie obejmowałeś ramionami tak , że nie mogłam prawie oddychać . miażdżyłeś go wzrokiem pt. " stul mordę , ona jest moja . " choć dobrze wiedziałeś , że to dla Ciebie się stroję . chociaż twierdziłeś , że to słabe całować się przy ludziach , zwłaszcza znajomych , kiedy po kilku kieliszkach wspólnie wypitych mrowiły mi usta chętne do połączenia ich z Twoimi , zachłannie podgryzałeś moją dolną wargę nie zważając na gwizdy innych . na co sobotnich imprezach , kiedy podchodził do mnie jakiś chłopak prosząc o wspólny taniec , żegnałeś kolesia słowami : - może najpierw ze mną zatańczysz ? . i porywałeś mnie na środek parkietu nie wypuszczając ze stalowych objęć . wiesz .. ja lubię być tylko Twoja
|
|
|
|