 |
|
"Razem milczeli. Znali się zbyt dobrze, by zrobić cokolwiek innego."
|
|
 |
|
Miałam skłonności do brania na siebie odpowiedzialności, prawdziwej bądź wymyślonej
|
|
 |
|
to było piękne i chyba coś w niej pękło
|
|
 |
|
milczeć! skoro krytykujesz Nas w kółko,włóż w nos dwa ołówki i zajeb łbem o biurko
|
|
 |
|
chuj w deszcz, nie jestem z cukru, najwyżej zmoknę
|
|
 |
|
wbijam w to, że byłeś najfajniejszą dupa w klasie
|
|
 |
|
spierdoliłem w życiu wszystko się odbija zatracenie
|
|
 |
|
rewolucja, jest mi dane by zakopać ścierwa w grobie
|
|
 |
|
wjazd na banie marnych grajków bo mam skille zamiast manier
|
|
 |
|
nadal bluźnie, nadal mam na ryju ten sam uśmiech,nadal mam nabity muszkiet i trzymam Cię na muszce a groby naszych wrogów dawno pokryły się bluszczem
|
|
 |
|
ja jestem Radio Killa, Ty jesteś zwykła bijacz
|
|
 |
|
nie bądź naiwny, prawda cię zaboli
|
|
|
|