 |
|
Ludzie mówią, że na dobre rzeczy potrzeba czasu. Może jestem śmieszna ale moim zdaniem wspaniałe rzeczy dzieją się w mgnieniu oka. / i.need.you
|
|
 |
|
Po kolejny szczebel wspinam sięgam po kolejny poziom,
jebać wszystkich tych życzliwych co z zawiśći nam źle wróżą,
jebać tych co są przeciwko, piątka dla was przyjaciele,
kto nie z nami niech spierdala wszyscy inni to skuriwiele.
I zapamiętajcie jeszcze co na koniec chcę powiedzieć,
życie mnie zmusiło do zmian i powiedzmy sobie szczerze,
takie czasy że nie można być za dobrym, dopadają,
dzis zamieniam się w skurwiela bo skurwiele lepiej mają. :)
(..) Czas pokaż twarze się okaże czy się sparzę,
ludzie się zmieniają lepiej miej to na uwadze, ! :)
(..) gdy dusza moja między złe a dobrem się wciąż miota,
wypada podać rękę by zapomnieć o kłopotach ! .
|
|
 |
|
otaczasz się ludźmi, z którymi się śmiejesz. zapominasz złe rzeczy i koncentrujesz się na dobrych. kochasz ludzi, którzy dobrze Cię traktują, a za pozostałych się modlisz. życie jest takie krótkie - przeżyj je szczęśliwie. upadki są częścią życia, a podnoszenie się to w istocie samo życie. żyć - to prezent, zaś być szczęśliwym - to Twój wybór.'' / 2810
|
|
 |
|
Chciałbym Ci pomóc, serdecznie z serca, ale to tak, jakby ślepiec chciał prowadzić ślepca.
|
|
 |
|
mówią że nie mam ambicji zarzucają mi egoizm, ale nikt mi nie podawał ręki gdy potrzebowałem pomocy./diebitchdie
|
|
 |
|
Po prostu.. wypierdalaj. / slonbogiem
|
|
 |
|
Ale mam w sobie przeszłość i tego nie wyrzucę
Zapomniałem uczuć i teraz znów się ich uczę
|
|
 |
|
Chyba łzy mam w oczach, chociaż chyba nie mam łez
Czy potrafi jeszcze ktoś uczucia mieć?
|
|
 |
|
' Nie wiem już jaki to dzień i który to dzień z kolei .. ' .
|
|
 |
|
więc nabrałeś mnie znow, że tego roku wszystko będzie lepiej . / i.need.you
|
|
 |
|
Kiedy stał obok niej, wtedy chciała go dotknąć , chociaż opuszkami palców, poczuć ciepło jego dłoni. Skrępowanie uniemożliwiało jej zrealizowanie jedynego pragnienia, które w tamtej chwili w niej tkwiło. Dosłownie wyjadała go wzrokiem, a potem nieśmiało, drżącym głosem tłumaczyła, że łzy, które płyną jej po policzku, niewiele mają wspólnego z nim, że to przez wiatr, który zbyt mocno wiał jej w oczy… Ale on wiedział. Wiedział, że chodzi o niego. Wiedział, że nigdy nie będzie go miała. Dlatego uśmiechał się ironicznie i nie po raz pierwszy w okrutny sposób łamiąc jej serce, odchodził najwolniejszym krokiem, żeby mogła chociaż popatrzeć, jeśli nigdy nie będzie dane jej go mieć
|
|
|
|