 |
|
szept jest najbardziej podniecającą formą rozmowy. lubię kiedy szepczesz w moje usta. rozchylone, gotowe i zwarte do konwersacji. mimo sprzeciwów, zapełniające się Twoim oddechem zamiast słowami odpowiedzi.
|
|
 |
|
umierała. umierała chcąc pożegnać ten irracjonalny świat, który wywoływał w niej jedynie skrajne emocje, nazywane płaczem i strachem. na tyle przerażającym, że potrafił skruptulatnie przeszyć ją od środka, pozostawiając abstrakcyjne uczucie. silniejsze od fizycznego bólu. obrzydliwie niszczące jej wnętrze. wyżerające jej wnętrzności w sposób chory, straszny, sprawiający cierpienie równe bólowi całego świata. łączące każdą z łez wylanych na ziemi, każdy krzyk rozpaczy, rozdzierający usta, tłumiący błagania o pomoc, której nikt nie był w stanie, nawet sobie wyimaginować, o jej udzieleniu, chęci udzielenia - nie wspominając. pozostawiona sama sobie, pragnęła śmierci, której nie potrafiła zaznać. która była jedynym racjonalnym rozwiązaniem. ukracającym jej cierpienia. umrzeć jest łatwo, żyć znacznie trudniej.
|
|
 |
|
- Pobawimy się w Boba Budowniczego?
- Jak to ?
- Spróbujmy wszystko naprawić...
|
|
 |
|
` Miałeś tak kiedyś? Nie możesz zasnąć,
trzymając w ręku telefon, ciągle odblokowując klawiaturę
- a nóż,może jest sms, może nie było słychać dźwięku...
Rano wstajesz półprzytomny, szukasz kogoś w
tłumie ludzi, choć wiesz,że tam, go nie ma.. żyjesz nadzieją,
że może.. może dziś, może właśnie w tym tłumie.. że może..
Ach,miałeś tak? Bagatelizujesz wszysttkie inne sprawy,
tylko dla tej jednej, chociaż doskonale wiesz,że jest ona pozbawiona sensu....
|
|
 |
|
` Skłamałabym twierdząc, że o nim nie myślę. Myślę.
Czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie,
i takie godziny, gdy jest w każdej minucie.
Wciąż jeszcze zdarza mi się zasypiać i budzić się
z jego imieniem na ustach. Często łapię się na tym,
że wypatruję jego twarzy w ulicznym tłumie.
|
|
 |
|
` I czuję się kurwa całkiem żałośnie,
gdy myślę o Tobie nocą i błądzę
|
|
 |
|
Gdy przestaniesz tak naprawdę
znaczyć już cokolwiek dla mnie..
Gdy przestanę myśleć o czym myślisz i gdzie idziesz..
Gdy to stanie się nieodwracalnie, gdy stąd wyjdziesz..
Gdy nie będę już tak bardzo chciała Cię widzieć.
|
|
 |
|
- nie chcę, nie chcę, nie chcę !
- czego ?!
- mieć tej pieprzonej nadziei że On napisze..
|
|
 |
|
` Nie widziałem cię już od miesiąca.
I nic. jestem może bledsza,
trochę śpiąca,
trochę bardziej milcząca,
lecz widać można
żyć bez powietrza.
|
|
 |
|
-Dlaczego Ty wciąż mówisz o nim tak,
jakby nadal był przy Tobie?
-Jeśli rzeczywistość nie zadowala,
to żyje się iluzją.
|
|
 |
|
`sprzeczne uczucia towarzyszące
jej przy kubku ciepłej herbaty,
a przed oczami setki wspomnień.
|
|
 |
|
` co mam zrobić jeśli
każde wypowiedziane słowo,
przypomina mi,
że za tobą tęsknię?
|
|
|
|