 |
|
Spojrzeniem rozpaliłeś moją kobiecość. Stałam się drżąca i milcząca w swych marzeniach. Dotykiem sprawiłeś, że skóra stała się wrażliwa. Piersi zapragnęły ciepła Twoich silnych dłoni. Gdy stanąłeś koło mojego kruchego ciała, chciałam zatopić swój gorący niecierpliwy język w Twoich ustach, przygryzając dolną wargę. Tak bardzo Cię pragnę ,że czekać dłużej nie mogę. Błądzę dłońmi po Twoim ciele szukając tych najprzyjemniejszych zakamarków. Wsłuchując się w Twój przyśpieszony coraz głębszy oddech. Ruszamy w ten taniec pełen niewypowiedzianych pragnień. Ja w Tobie ,Ty we Mnie - tworząc jeden twór splecionego ciała, zmieszanego podniecenia. I ten dreszcz przeszywający całe nasze zmagania. W białej pościeli otwieram oczy - blady świt
|
|
 |
|
Moja muzyka walczy przeciwko systemowi, który uczy żyć i umierać. / Bob Marley
|
|
 |
|
Ludzie, którzy próbują uczynić ten świat gorszym, nie biorą sobie wolnego dnia. / B. Marley
|
|
 |
|
Muzyka, gdy cię uderza, nie sprawia ci bólu. / B.Marley
|
|
 |
|
Jestem tak wysoko już, że Chyba zaczyna mi brakować tlenu Za euforię i wszystko czego mi brak Moja miłość ma tylko dwie kalorie jak tic-tac
|
|
 |
|
Niebo zaczyna się zlewać z ziemią w jeden kształt Serotonina zapędza mnie bezwiednie w szał Chcę to zatrzymać i nie chce, nawet nie wiem jak Euforia...
|
|
 |
|
Nie chcę być jakąś pieprzoną zabawką. Albo chcesz żebym był w Twoim życiu albo nie. Wybór należy do Ciebie. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Prócz z słów składam się jeszcze z uczuć, niestety nie wiem czy jeszcze pozytywnych.
|
|
 |
|
gdybyś mnie teraz zobaczył zakochał byś się od razu
|
|
 |
|
To nie jest kochanie się, ale pieprzenie – i ja to uwielbiam.
. To takie surowe, takie cielesne i wyuzdane. Upijam się tym doznaniem.
|
|
 |
|
nie wiem sam, nie wiem nic co się dzieje w mojej głowie, ciemno jasno, jasno ciemno. / Bezczel
|
|
 |
|
Porozmawiamy o tym jak ciężko jest zapomnieć tak, nawzajem o sobie przyznaje się tobie łgam. Nie możemy żyć bez siebie nie możemy razem być. / Bezczel
|
|
|
|