 |
|
coś mnie zabija, ja nie wiem czemu mówisz, że zabijam chyba tu sam siebie
|
|
 |
|
To właśnie Ona, moja cudowna kobieta wypełniła moje serce miłością, aż po same brzegi! / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Chcę mieć wszystko, albo nic. Nie umiem żyć na pół.
|
|
 |
|
Walcz o siebie, o swoje szczęście, o wszystko na czym Ci zależy. Bądź silny i skop tyłki wszystkim, którzy robią wszystko byś nie był szczęśliwy.
|
|
 |
|
"Przestań śnić, wczorajsze błędy dziś nie znaczą nic.
|
|
 |
|
Stań naprzeciw mnie i powiedz czego się
boisz, a potem zróbmy to. Strach nie uczy
miłości.
|
|
 |
|
Nie pozwól by wczorajsze błędy przysłoniły Ci wszystko to co jest dziś.
|
|
 |
|
obudź mnie, błagam, potrząśnij mną mocno i
udowodnij, że to tylko moja chora psychika uroiła
sobie, że nie ma Cię obok, przytul mnie, wplącz
swoje palce w moje długie włosy, których zapach
niegdyś doprowadzał Cię do białej gorączki, chcę
wiedzieć, że kilka godzin z dala ode mnie sprawia,
że brakuję Ci ciepła moich rozchylonych warg.
|
|
 |
|
Wyszedłem na szluga i popatrzyłem w niebo. Od razu nasunęło się pytanie "Gdzie tak na prawdę jest moje miejsce?". Usiadłem tuż przy drzwiach wejściowych. Nagle usłyszałem dźwięk sms'a. Nie musiałem nawet patrzeć kto napisał, bo wiedziałem, że to Ona. Spojrzałem na ekran telefonu, przeczytałem wiadomość od ukochanej i uświadomiłem sobie, że tak na prawdę moje miejsce jest tuż przy Niej. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
umiałem kochać i cholera, doskonale wiedziałem co to miłość
|
|
 |
|
chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć
|
|
 |
|
Zastanawiam się dokąd odszedł tym razem.
Zastanawiam się czy zamierza tam zostać.
Słońce nie świeci gdy Jego nie ma.
On zawsze odchodzi na zbyt długo
Zawsze gdy Jego nie ma.
|
|
|
|