 |
|
'życie jest nic nie warte, a ty jesteś wart dużo. bardzo dużo, więc jesteś więcej niż życiem, jesteś wszystkim, całym wszechświatem. chciałam powiedzieć, że nawet śmiercią, ale to chyba niemiłe, a ona ma dla mnie teraz znacznie większą wartość' !!!!!!
|
|
 |
|
jestem chory, smutny i samotny. boli mnie i chyba się pogorszy
|
|
 |
|
jestem chory, smutny i samotny. boli mnie i chyba się pogorszy
|
|
 |
|
Dziś po raz ostatni pójdziemy deptakiem na sam jego koniec
I po co nam czas, potłuczmy zegarki
I spalmy pieniądze, bo po co nam one?
Zrobimy na spółkę tę wódkę na ławce
I zwinę bibułkę i będziemy głodni
I będziemy wolni, bo po co kodeksy
I nikt nie zabroni nam żyć jak teraz
Bo to ma dwie strony
I w tej drugiej wersji
Nikt nie ma prawa zakazać umierać
I kiedy tak myślę, że zrobię to serio
Bo czasem już nie mam ochoty by żyć
I z wyjątkiem tego, że to ty jesteś ze mną
Naprawdę nie mam już nic
|
|
 |
|
I kupmy w aptece ten antydepresant
I przedawkujemy go grubo po stokroć
I porobisz nożem mi sznyty na plecach
Bo tym co ci powiem, cię zrani w chuj mocno
|
|
 |
|
byłem pewny siebie, ale kilka razy chciałem odejść
|
|
 |
|
trwam, bo niby jestem a umieram
|
|
 |
|
nie patrz na mnie tak jakbyś nie miał mnie nigdy dotknąć, nie jestem już twój dotknąć też innym wolno:D
|
|
 |
|
powietrze jest gęste. zastyga w płucach, w mózgu. jak dym z papierosa, historyczne daty i miłość do dziwek, które ciągle zmieniają imiona
|
|
 |
|
nie chce cie znać, wypierdalaj
|
|
 |
|
Chciałem tego mocno tak,
Że chyba bym mógł sprzedać dusze lub zginąć
Chciałem móc dotknąć gwiazd
I sam nie wiem, kiedy to się zmieniło
Bo niby marzenia mam w garści
Wciąż przed siebie mam iść – zapomnij
Bo chyba zdążyłem zatracić cząstkę siebie za kilka drobnych "
|
|
 |
|
Wydaje się, że stratą czasu jest przemilczeć całe dnie. Dlatego nie żyjmy w ciągłym gniewie, nie rzucajmy ku sobie bezpodstawnych oskarżeń i próbujmy się zrozumieć. Obdarzmy się zaufaniem, nie rozczarowujmy się nazbyt często, nie sprawiajmy sobie tyle przykrości. A jeśli tak już musi być to wybierzmy milczenie...
|
|
|
|