 |
|
koniec z imprezami i dyskotekami , teraz tylko teatr , filharmonia i kawiarnia czujesz ten sarkazm ?// dajeszszczesciemi
|
|
 |
|
musisz brać życie takie jakie jest i sprawić aby każdy dzień się liczył.
|
|
 |
|
'Nie raz jeszcze wytrzesz łzy ze swoich powiek, póki co każda kropla jest za twoje zdrowie, będziesz miał czas zobaczyć co się je i z czym, mama ci powie: 'Jaki ojciec taki syn'.'
|
|
 |
|
'Wtedy było fajnie, niczym się nie przejmowałem, było źle to nie płakałem, że jest dobrze udawałem. Ale jak długo można nic nie mówić jak masz doła? Problemy w domu z hajsem, podwórko i szkoła.'
|
|
 |
|
'Mam pośrodku serce tu, mam swoje miejsce, mam swoją ścieżkę i pędzę nią pośród zagubionych dusz.'
|
|
 |
|
Nienawidzę się z nim kłócić, nienawidzę tej ciszy,która zadaję mi cholerny ból. Kurwa, za każdym razem kiedy odwraca się ode mnie plecami mam ochotę biec za nim i się rozpłakać jak małe dziecko prosząc o to, abyśmy już nigdy więcej nie podnosili na siebie głosu. Obojgu nam na sobie zależy, ale czemu dzieli nas coraz większy dystans? Czemu więcej między nami kłótni, niż pierdolonej miłości?/esperer
|
|
 |
|
Ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham Cię,
Przez Ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie.VNM
|
|
 |
|
Szerokie dresy, gigantyczna bluza i paczka fajek w kieszeni. On - chłopak przed, którym ostrzegała mama. Lecz ona nie bała się zaryzykować. Nie bała się oddać mu swojego serca.
|
|
 |
|
-Czy myślałeś kiedykolwiek o samobójstwie? "Jestem słaby, Tak cholernie osłabłem, że nie zniósłbym kolejnej straty, Nie wiem, czy potrafiłbym żyć, gdyby umarła kolejna osoba którą kocham. I nie wiem jak bym umarł, ale na pewno zrobiłbym to szybko, Kilka w pośpiechu połkniętych tabletek popitych alkoholem, gruby sznur i gruba gałąź dużego drzewa - żeby mieć pewność, że nie pęknie, wskoczenie pod pociąg, pistolet z jednym nabojem, Tak szybko można ze sobą skończyć," Uśmiecham się lekko i patrzę jej śmiało w oczy, Udaję, że się zastanawiam, "Setki sposobów, przecież mam to wszystko w głowie, Najważniejsze byłoby zrobienie tego, żeby już nie bolało, Uważałbym, że nie warto czekać, Przecież już by nie było na co, a przynajmniej w tej chwili bym nie widział powodów," -Nie, nie przypominam sobie, Nigdy o tym nie myślałem, Samobójstwo to tchórzostwo, ucieczka od życia, a ja jestem odważny - kłamstwo gładko wypływa z moich ust, Cały czas uśmiecham się zadowolony z tonu swojego głosu,
|
|
 |
|
Nie wiem czemu sama go od siebie odpycham, chociaż tak cholernie chcę jego obecności.
|
|
 |
|
to co jest za nami, co przed nami ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym co jest w nas.
|
|
|
|