 |
Mam do zaoferowania serce. To najwięcej, co mogę Ci dać. Jest po wielu przejściach. Straciło najbliższą mu swego czasu osobę na rzecz kogoś innego, było zdradzone i wyśmiane. Potem kilka osób je poszarpało - niby każda z nich tylko trochę, tak lekko, żeby widziało, że nie wszystko w życiu się układa i może patrząc na każde pojedyncze zadrapanie nie jest tak źle, ale razem zrobiły w nim ogromną dziurę. Teraz już chyba wiesz przez co ten ogromny plaster, po prostu musiałam je jakoś ratować. Muszę na nie uważać, ale ono ma swoje życie, rozumiesz? Jest chwilami strasznie naiwne i przede wszystkim bardzo szybko przywiązuje się do ludzi i od razu ufa im do granic możliwości. A potem zazwyczaj cierpi. Najgorsze jest to, że ja odczuwam ten ból razem z nim, a on jest czasem nie do zniesienia. Dlatego, zanim je poznasz, musisz mi coś obiecać. Obiecać, że będziesz o nie dbał, zaufasz mu tak samo jak ono Tobie i przede wszystkim nigdy go nie skrzywdzisz. Kolejnej rany może już nie znieść./dontfrgt
|
|
 |
Trudno jest pozbyć się uczucia, że mogliśmy zrobić więcej.
|
|
 |
|
reprezentujesz sobą wszystko, czym gardze.
|
|
 |
Ci, którzy się wspinają, robią sobie zdjęcia na szczycie. Są uśmiechnięci, uniesieni, triumfują. Nie robią sobie zdjęć po drodze. Kto chciałby pamiętać resztę. Wysilamy się, bo musimy. Nie dlatego, że lubimy. Nieustającego wysiłku, bólu i udręki wspinaczki nikt nie fotografuje. Nikt nie chce ich pamiętać. Wolimy wspominać widok ze szczytu. Zapierające dech, chwile na szczycie świata. Dlatego się wspinamy. Warto pocierpieć. Najdziwniejsze, że warto poświęcić wszystko.
|
|
 |
Nagle okazuje się, że jesteśmy nie tam, gdzie się spodziewaliśmy. To miłe. Trzeba się przyzwyczaić. Wiemy, że w końcu docenimy to, co nas spotkało. Więc codziennie zasypiamy z myślą o jutrze. Rozmyślając o planach, przygotowując listy, licząc, że niespodziewane rzeczy, które nas spotkają będą dobre.
|
|
 |
|
chcesz? proszę bardzo. patrz jak cholernie nie radzę sobie bez ciebie. | choohe
|
|
|
|