 |
|
- przecież jesteś szczęśliwa, jesteś, prawda?
- szczęśliwa a uśmiechnięta to dwie różne kwestie. Jestem uśmiechnięta. Doskonale wiesz jak wyglądało moje szczęście.
|
|
 |
|
Spójrz w jej zapłakane oczy i nigdy więcej nie wierz, że nie kocha
|
|
 |
|
Robienie komuś na złość to twoja specjalność, twoje gierki żeby wzbudzić we mnie zazdrość ?
|
|
 |
|
Numer dwa na liście ,,złe wspomnienia,, schować w walizce
zamknąć ją na kłódkę i spalić , wrzucić do ognia
zabić wspomnienia, które mogą tak ranić
których nie mogę strawić, przez które mógł bym się zabić
|
|
 |
|
Chce być z nią przez cały czas. Chce słuchać jak minął jej dzień i opowiadać o moim. Chce trzymać ją za ręke i wąchać jej włosy, ale nie chce być jej głupim chłopakiem
|
|
 |
|
Pamiętam jak ukradkiem patrzyłam na niego i próbowałam przyłapać go na spoglądaniu w moją stronę. Wtedy jeszcze nie wiedziałam kim jest, jak się nazywa i czy kiedykolwiek będę miała z nim coś wspólnego. Był dla mnie obcy, ale jego oczy sprawiały, że to właśnie jego chciałam poznać. Byłam zdeterminowana i pierwszy raz byłam gotowa postawić wszystko na jedną kartę. Wszystko tylko po to, aby zaprosić go do swojego życia i zatrzymać tam na dłużej. Wtedy nie wiedziałam jak mogę to nazwać, bo nigdy wcześniej nie czułam czegoś podobnego. Nigdy wcześniej żaden facet nie sprawiał, że chodziłam jak zahipnotyzowana, że świat zaczął kręcić się w odwrotną stronę. Ale on.. on zmienił wszystko w moim życiu i pokazał mi, że tak właśnie wygląda miłość. / napisana
|
|
 |
|
Siedzę sama w pustym mieszkaniu, światła przygaszone, a w tle spokojna muzyka. Biorę głęboki oddech i myślę o nim. Ciekawe co robi. Ciekawe o czym myśli. Ciekawe jak się czuje. Ciekawe gdzie jest. Ciekawe czy jest wreszcie szczęśliwy. Tak wiele spraw mnie ciekawi, tak wiele pytań kotłuje się w mojej głowie, a ja na te pytania już nigdy nie uzyskam odpowiedzi. To nie jest łatwe, tym bardziej w momencie w którym powinno się już nie pamiętać. Tyle, że ja nie umiem zapomnieć, bo on skutecznie ciągle wraca do mojej głowy, a ja już nawet nie mam siły z tym wszystkim walczyć. Brakuje mi jego. Tak. Ciągle mi jego brakuje i tęsknie za jego głosem, uśmiechem, dotykiem. Dlaczego miałabym oszukiwać, mówić że jest inaczej? Nie jest i pewnie przez jakiś czas jeszcze nie będzie. Może faktycznie musi zjawić się ktoś dzięki komu będę umiała odciąć się od przeszłości, bo jednak sama to ja nigdy nie dam rady. / napisana
|
|
 |
|
Coraz częściej nad ranem w mojej głowie pędzą myśli,
zbyt wiele się zdarzyło odkąd ostatnio gadaliśmy
|
|
 |
|
Za uśmiech nie ma forsy, za dupę nie ma braw
|
|
|
|