 |
|
Tyle razy byłam pozbawiana zmysłów, tyle razy szarpałam się o nie z wszechświatem, tyle razy przestawałam być sobą żeby nie zwariować, że teraz, gdy wszystko staje się tak pojebane, nie czuje nic.
|
|
 |
|
ból do siebie w sercach głęboko skryty
|
|
 |
|
czasem wątpię w to, że możemy mieć wszystko
|
|
 |
|
dziś wiemy gdzie iść, idziemy tam gdzie kiedyś
|
|
 |
|
jutro może nie być nic, dziś to wszystko
|
|
 |
|
wszyscy mamy to samo, choć czego innego chcemy,
|
|
 |
|
zawsze masz wybór albo możesz wyjść od tyłu
|
|
 |
|
pamiętaj, by mieć sumienie czystsze od spodni
|
|
 |
|
mijamy się, oceniamy nawzajem, nikt nie jest ideałem i każdy odstaje
|
|
 |
|
Kieliszek, fajka, kieliszek, muzyka i tylko my dwoje, zero rozmów i zero uczuć, jak za dawnych lat.
|
|
 |
|
Bo milczenie nie jest złotem, jest najohydniejszym kłamstwem / not-found
|
|
|
|