 |
|
Czwarty rok. Czwarta rocznica nadziei, że mi przejdzie.
|
|
 |
A w powietrzu czuć już wiosnę. Na wiosnę wszystko się budzi do życia, kto wiem, może znów zbudzi się jakaś miłość. / k.sz
|
|
 |
Jestem szarpiącą nerwy ironią i wiem o tym doskonale. Niekiedy jest tak źle, że po prostu stanę i się śmieje z tych porażek. Moich porażek. Przecież łzy nic nie dają. Zrzeszają jedynie masę ludzi, udających fałszywych przyjaciół, by później ten fakt wykorzystać przeciwko nam. Uśmiech jest tym, co brakuje nam od wielu już pokoleń. Uśmiech leczy rany i wcale tak wiele nie trzeba zrobić, by chodź udawać szczęśliwca. / k.sz
|
|
 |
Masa planów, masa niedomówień i masa porażek, a a wśród nich Ty. / k.sz
|
|
 |
Zastanawiam się czy myślisz o mnie chociaż jedną trylioniczną czasu, który ja poświęcam na myśleniu o Tobie. / k.sz
|
|
 |
chcę być z tobą gdy jest mi dobrze i kiedy mi źle...
|
|
 |
Dystans do siebie jest
NAJWAŻNIEJSZYM
dystansem do pokonania.
|
|
 |
Przegapić nie da się smutku, smutek ten gnębi do skutku a ludziom raczej zwisa świat społecznych wyrzutków.
|
|
 |
Mogę przeżyć życie, będąc na jego szczycie. Dostawać śniadania do łóżka i całusa w policzek.
|
|
 |
Czasami budzę się i myślę:
"Jaki wspaniały jest ten świat, jak ja bardzo kocham ludzi."
A potem leki przestają działać...
|
|
 |
Wstań, no wstań, podnieś się, wiem że było ciężko, za ciężko, wiem, że leżąc na podłodze nie czuje się wstrząsów sypiącego się życia, wiem, wiem wszystko, ale wstań, wstań, zanim świat Cię zdepcze.
|
|
|
|