 |
potrzebuję mężczyzny. faceta z krwi i kości, a nie jakiegoś chłopaczka, który będzie robić podchody i będzie bał złapać mnie za rękę. chcę mężczyzny, który będzie wiedział czego chce, który pewnie mnie obejmie i pocałuje tak, że zmiekną mi kolana.
|
|
 |
Jestem na skraju załamania nerwowego i nienawidzę życia, śmieję się z byle głupot i zaśmiecam umysł byle czym, piję najpodlejsze alkohole i przepalam je fajkami, od 3 dni nie miałam niczego w ustach, a od 4 lat nikogo poza Tobą w sercu.
|
|
 |
Czasami, gdy patrzę na opisy głupich małolat,
które narzekają jaka to miłość jest niesprawiedliwa,
dochodzę do wniosku, że moje życie nie jest aż tak żałosne.
|
|
 |
Bo w życiu najważniejsze jest iść z uśmiechem na twarzy. Jakkolwiek by nie było. Coraz częściej przyzwyczajam się do sztucznego uśmiechu, ale przecież mam być szczęśliwa. W praktyce tak nie jest, ale przynajmniej się staram. Ty też zacznij. / k.sz
|
|
 |
Za często wyobrażam sobie jakby to było gdyby nadal tu był, za często chowam się przed rzeczywistością.
|
|
 |
Wznieśmy toast za niespełnioną miłość ! To będzie największa impreza, jakiej nawet Polacy nie widzieli. / k.sz
|
|
 |
Mam dość, zwyczajnie dość, tej rozłąki, tego zasypywania się wiadomościami, tego płakania nad naszymi zdjęciami, tego kontaktu z Tobą tylko przez media, tego przejmującego braku Twoich ramion, mam dość tego, że jestem w totalnej rozsypce, tego, że nie mam pojęcia skąd wezmę siłę by wytrzymać jeszcze chociażby tydzień dłużej.
|
|
 |
Rozsypuje się jakoś, rozpada, rozchodzi się po łokciach. Przyjaźń, ta.
|
|
 |
wiem jak ułożyć rysy twarzy , by smutku nikt nie zauważył ..
|
|
 |
Lubie takie wieczory jak dziś. Cisza i harmonia. Spokój wewnętrzny a przede wszystkim zewnętrzny. Parzę swoją herbatkę i siadam wygodnie na łóżku. Stare fotografie. Sentyment, który będzie zawsze. Ludzie, których nigdy nie zapomnę. / k.sz
|
|
|
|