 |
|
I guess I just lost my balance. I think that the worst part of it all wasn’t losing him. It was losing me.
|
|
 |
|
Wracam od niej, deszcz pada
Który raz już próbujemy to naprawiać?
|
|
 |
|
Ta tamta była robi miks w drugą byłą
Poznałem się z nią jakoś dziwnie, klub, grubo było
Widziałem i znałem ją ledwo, bang, zaiskrzyło
Czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość?
|
|
 |
|
Pierdolą coś o lojalności skurwysyny Nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny
|
|
 |
|
często czuję się samotny, nawet gdy z kumplami jestem i kilka razy o to miałem już pretensje i upadam, pierdolę że się znowu nie układa i powtarzam że już miałem nie upadać
|
|
 |
|
lepiej wpadnij, polej, zapijemy smutek on i tak wróci z jutrem wypijmy za tych kilka lat, kilka miejsc, kilka dziewuch kilka walk, kilka spięć i kolegów
|
|
 |
|
jak mogliśmy rozbijać nasze przyjaźnie i rozmawiać ze sobą a mijać się w bramie czy przez honor i dumę? pierdolę jedno i drugie pamiętam wszystko, ale nie wszystko rozumiem
|
|
 |
|
Deszcz pada, żesz kurwa, ile może tak lać
Odpalam znów szluga od szluga
I parę luf walę do dna
|
|
 |
|
Mam ochotę pić, a potem iść z tobą do ciebie
|
|
 |
|
Weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć.
|
|
 |
|
Zanotowała w pamięci, aby kupić wodoodporny tusz. Może po to właśnie wynaleziono wodoodporne tusze. Nie na basen. Na rozstania. Wydłuża, pogrubia i maskuje to, że Twój świat kruszy się jak stare ciastko.
|
|
|
|