 |
|
"kocham Cie z taką siłą z jaką grawitacja mnie przyciąga, myślę o Tobie dziennie tyle razy ile zdołam razy mrugnąć, tęsknie tak bardzo że mógłbym przeciąć skórę i pokazać moje biedne serce, podobasz mi się tak bardzo jak biedakowi który zobaczył diament, patrzył bym na Ciebie do tej chwili gdyby przestało świecić słońce na świecie, pragnę Cie tak bardzo jak Bóg który pragnie miłości na świecie."-dla.niej
|
|
 |
|
"dziś za jeden pocałunek lub wtulenie się w Twoje drobne ciało, oddałbym cały mój świat."-dla.niej
|
|
 |
|
boję się tego uczucia wiesz? boję się, że zbyt szybko się zaangażuje, że znów szybko się znudzę, że Cię zranię, a wiesz, że tego nie chcę. nie umiem Cię mieć, a nie chce Cię stracić. to wszystko jest chore. bo ja tak naprawdę nie umiem sobie z tym poradzić. nie jestem na to gotowa, zbyt często ranię ludzi na których bardzo mi zależy. / notte.
|
|
 |
|
chcę żebyś ze szczegółami opowiadał mi swój dzień. chcę słyszeć od ciebie "dzień dobry" i "dobranoc". chcę pić z tobą hektolitry kawy z mlekiem i cukrem, bo przecież taka jest najlepsza. chcę sprzeciwiać się kto ma racje. chcę wymieniać się z tobą ulubionymi potrawami. chcę palić z tobą fajki na ławce w parku, śmiejąc się z krążącej policji. chcę śpiewać z tobą ulubione piosenki, które akurat lecą z radia. chcę dzielić się z tobą każdą radością i smutkiem. chcę się z tobą godzić milion razy dziennie, ale tylko z jakiś głupot, a nie poważnych kłótni. chcę chodzić na treningi i śmiać się jak po raz kolejny piłka wyślizguje ci się z rąk. chcę późną nocą tańczyć z tobą na środku ulicy. chcę obudzić się i wiedzieć, że na mnie czekasz. chcę żebyś był, chociaż ustaliliśmy, że nie będziemy się angażować.
|
|
 |
|
Mnie trzeba oswajać latami przyjaźni lub szaleńczym opętaniem. | Barbara Rosiek
|
|
 |
|
"myślami wracasz do chwil kiedy nie potrzebnie z uśmiechem na twarzy
pukałeś w dno smutku, nie zdając
sobie sprawy z tego że szczęście to widzi
i jest zazdrosne."-dla.niej
|
|
 |
|
"zbyt ciężko by to opisać, kiedy główny narząd człowieka- GŁOS jest zatrzymywany przez smutek serca."-dla.niej
|
|
 |
|
mam burdel w głowie. od zawsze. zawsze miałam te swoje pierdolone rozmyślenia. zawsze miałam racje. nawet wtedy, gdy najbardziej w świecie pragnęłam się pomylić, ale nie, nigdy, nigdy, nawet raz, kurwa. nie lubię tego w sobie. nie lubię mieć racji. nie lubię myśleć. to nic dobrego nie przynosi. jedynie poszerza moje chamstwo. moje myśli są pojebane. ja jestem popierdolona na wylot. zasadnicza a zarazem niepohamowana. nic we mnie nie jest do końca dobre. wszystko to czysty blef. mogę umiejętnie wmawiać ci co tylko zechcę i być przy tym beznadziejnie pewna że mi uwierzysz. / niechcechciec
|
|
 |
|
"tylko Twoje oczy potrafiły zwrócić moją uwagę, tylko Twój uśmiech oświetlał mi drogę, tylko Twoja buzia wyglądała jak diament, tylko Twoje słowa miały znaczenie w moim życiu, tylko Twój krzyk dawał mi coś do zrozumienia, tylko Twoje ciepło ogrzewało mnie lepiej niż moja kurtka na zimę, Twoje buziaki oczyściły moja twarz z smutku, tylko Twoja osoba potrafiła zmienić pozytywnie moje życie."-dla.niej
|
|
 |
|
"chciałbym tylko Cie przytulić i usłyszeć głośne bicie Twojego złotego serca."-dla.niej
|
|
 |
|
drogi pamiętniczku. obiecuję mniej przeklinać. przestać pić tyle kawy i spalać tak wielu szlugów dziennie. obiecuję sumiennie się uczyć i wywiązywać się ze wszystkich obowiązków. obiecuję prowadzić zdrowy tryb życia, porządnie się wysypiać, pić minimum dwa litry wody dziennie. codziennie rano i wieczorem wykonywać przypisaną serię ćwiczeń. będę dobra, miła, uczynna. ale daj mi chociaż iskrę motywacji, bo póki co jedyne na co mnie stać, to kolejny urwany film w sobotnią noc.
|
|
 |
|
Mówisz, że to moja wina, że się zmieniłem i nie ma cienia szansy na szczęśliwe zakończenie, że jestem jedynie draniem i nie rozumiem Twoich uczuć, że to ja jestem winny, że spaliłem nasze niebo gasząc je w piekle. Szkoda, że nie pamiętasz tych dni, kiedy czekałem na Ciebie pod blokiem z Twoją ulubioną książką i tymbarkiem, a Ty owszem, przyszłaś, ale z Nim. Szkoda, że nie pamiętasz jak się upiłaś, a ja zaniosłem Cię na rękach do domu i ułożyłem do snu. Szkoda, że wypadły Ci z pamięci te chwile, kiedy dziękowałaś mi za to, że trzymam Cię za rękę. Pamiętasz jak mówiłaś, że ta miłość jest wieczna? Że czujesz się przy mnie bezpiecznie, a to jest dla Ciebie najważniejsze? Zapomniałaś już o tych wierszach, które pisałem dla Ciebie gdy siedziałaś na moich kolanach? Ale masz rację, to moja wina, może te zlepki słów były zbyt słabe...Może za rzadko mówiłem, że Cię kocham, może po prostu tak bardzo kochałem, a Ty tego nie chciałaś? Miłość zniszczyła nasz związek. Irracjonalne, prawda?/mr.lonely
|
|
|
|