 |
|
Walentynki. Wzrost sprzedaży tego czego na co dzień nie sposób sprzedać.
|
|
 |
|
ja widzę, że świat już prawie runął, i co? i mam kurwa dobry humor. /łona
|
|
 |
|
żyję w obsadzie ludzi, których sobie cenię. /chada
|
|
 |
|
tyle pijanych dusz, tu. egoizm do szczęścia klucz, już. /pih
|
|
 |
|
Na ulicach tyle czerwonych serc,ze mam wrażenie,że jestem na after-party WOŚP :>
|
|
 |
|
nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić.
|
|
 |
|
myślisz, że nie cierpię, bo się nie skarżę, że nie mam uczuć, bo ich nie okazuję, że nie pamiętam, bo przestałam wspominać. czy to, że jestem silna i potrafię dobrze kłamać oznacza, że nie jestem człowiekiem?
|
|
 |
|
wszyscy tego chcą. czysta karta, nowy początek. jakby tak miało być łatwiej. spytaj o to gościa, który wtacza głaz pod górę. nie ma nic łatwego w zaczynaniu od nowa. absolutnie nic.
|
|
 |
|
Konsekwentnie bez napinki pierdolimy walentynki : )
|
|
 |
|
- już nie jesteś ze swoim księciem z bajki, co? - syknęła zadowolona barbi. - nie, możesz mu obciągnąć. - powiedziałam i odeszłam od niej, bo miałam dość spoglądania na jej parszywą mordę .
|
|
 |
|
blask księżyca rozjaśnił jej twarz. w oczach, spoglądających w dal, widać było tęsknotę i wielkie uczucie. po prostu kochała .
|
|
 |
|
jeździła palcem po mapie. zatrzymywała się tam, gdzie odcień morza przypominał kolor Jego oczu .
|
|
|
|