 |
|
Wiesz, mam w sobie słowa, które są zarezerwowane tylko dla Ciebie, jak w najdroższej restauracji stolik dla VIP-ów. Na wątrobie siedzi sobie i piję kawę POTRZEBUJĘ CIĘ, na jednym z żeber macha nogami JESTEM DLA CIEBIE, po trzustce skacze JESTEŚ WSZYSTKIM, z jelit zjeżdża JESTEM TWÓJ, po płucach wspina się ZALEŻY MI, a w sercu wciąż uśpione KOCHAM CIĘ.
|
|
 |
|
jest niedziela. w niedziele je się rosół i tęskni się bardziej. [?]
|
|
 |
|
Tonę w kłamstwie, biję się z uczuciami i nie dociera do mnie, że krzywdzę tym ludzi, którzy wiele dla mnie znaczą. Mówię jej, jakie ma piękne oczy jednocześnie wyobrażając sobie kolor innej. Mówię jej, że jej włosy pięknie pachną, ale w tym samym momencie zastanawiam się jaki zapach mają włosy tamtej dziewczyny. Kiedy idziemy na spacer, wyobrażam sobie, że obok mnie stoi zupełnie ktoś inny, ktoś przy kim czuję się równie dobrze jak przy niej. Wariuję i gubię się w obłędach wciąż myśląc o tej, która wstępuje w moje serce w gwałtownym tempie. Wiem, że ją kocham, przecież jest wspaniała, jednak rozmowy z tamtą sprawiają, że czuję się wyjątkowym człowiekiem. Zagubiłem się w swoim sercu, chociaż nigdy tego nie chciałem. Boję się kolejnego kroku, który może doprowadzić do zamachu na uczucia którejś z tych pięknych istot. Nie wiem co mam robić, co robić, żeby nie ranić./mr.lonely
|
|
 |
|
Jest dla mnie kimś, kogo nigdy nie miałam < 3
|
|
 |
|
nie zostawiaj mnie, nigdy.
|
|
 |
|
Ja będę wyć do pustego nieba, choć dobrze wiem, że to i tak niczego nie da,
Będę czekać aż powrócą tu zmęczone echa mego głosu wierząc, że usłyszę Twój wśród nich,
I będę żyć na krawędzi cienia, na ostrzu prawdy nie szukając usprawiedliwienia.
Dla tego losu wszystkich ludzi bez imienia, bo ludzie to przyczyny a znaczenia to skutki./Bisz
|
|
 |
|
Chciałabym by Twoja choroba zbliżyła Nas do siebie, zamiast oddalać po każdej wizycie u lekarza. Chciałabym, żebyś zaufał mi w stu procentach i pozwolił się sobą zaopiekować. Bym mogła codziennie z rana przybiec do Ciebie, wbiec do Twojego pokoju, odsłonić okna, po czym podać Ci butelkę wody i leki. Chciałabym móc patrzeć na Ciebie jak pokonujesz chorobę i śmiejesz się jej w twarz, próbując żyć normalnie. Chciałabym z Tobą stawiać te kolejne kroki w stronę zdrowia. Chciałabym się cieszyć razem z Tobą, gdy w ręku będziesz trzymał naprawdę dobre wyniki. Chciałabym przedłużyć Twój pobyt na Ziemi, a nawet jeśli zaszła by taka potrzeba, jeśli Twoje serce zakomunikowało by, że nie daję rady, że nie ma sił, to chciałabym móc oddać Ci swoje, bo ono i tak już należy do Ciebie. / kinia-96
|
|
 |
|
O kim myślisz wciągając dym w płuca lub sięgając po kolejny kieliszek? O kim myślisz tuż przed snem lub zaraz po przebudzeniu? [jachcenajamaice]
|
|
 |
|
Błądzimy gdzieś wśród niedomówień, pośród niedokończonych zdań, fałszywych obietnic i słów rzucanych na wiatr. Chcemy dobrze, jednak nasze starania uciekają w próżnię a wszystko to, co do tej pory wydawało się nam być udanym krokiem, zamieniło się w porażki. Nie wiemy co zrobić, żeby ogarnąć cały ten syf, który się wokół nas wytworzył, nie wiemy co czynić, żeby zamienić wszystkie dotychczasowe porażki, w nowe sukcesy, z których będziemy dumni. Izolujemy się, zapominamy o tych, którym na nas zależy i którzy dążą do tego, żeby nas uszczęśliwić. Nie chcemy tego. Wolimy dusić się pod kołdrą naszych porażek, niż być uszczęśliwiani na siłę. Mijają dni, tygodnie, miesiące. W naszej głowie pojawia się światło, które mówi nam, że się spóźniliśmy, że przez naszą próżnię straciliśmy kogoś, dla kogo tak naprawdę chcieliśmy się zmienić. Zaczynamy coraz bardziej wsiąkać w niepowodzenia, aż się w nich zatracamy./mr.lonely
|
|
 |
|
Kocham za bardzo. Chcę za bardzo. I teraz miałbym się poddać? Nie za bardzo. Czuję za bardzo. Wiem za bardzo. Żeby coś mieć musisz tego chcieć, jak bardzo? / Bisz
|
|
 |
|
Szkoda, że Cię tu teraz nie ma. Szkoda, że tylko sobie Ciebie wyobrażam./mr.lonely
|
|
|
|