 |
|
Razem z latem przeminęło to co miało trwać
Nikt już marzeń nie odbierze stało się...co miało się stać
|
|
 |
|
Już nie będzie tak jak dawniej tak nie będzie wiesz
To co było nie powróci tak po prostu jest
|
|
 |
|
To co miało trwać, nigdy się nie skończyć
Czy jest taka siła, która nas jeszcze połączy?
|
|
 |
|
Co się stało z nami, co nas rozdzieliło?
Czy powrócisz kiedyś, czy już się skończyło?
|
|
 |
|
nie pierwszy raz przyglądam się życiu jak przemija
|
|
 |
|
czas przelewa sie przez palce leniwie
wiesz i nawet jak chce to nie zacznę gdzie indziej
|
|
 |
|
ktokolwiek mnie znał to z czasem opuścił
moi znajomi są mi obojętni, bo raczej są puści
|
|
 |
|
nie pierwszy raz zamykam się w sobie jak krwioobieg
podczas gdy okoliczności nie są zbyt dogodne
|
|
 |
|
wpatrzony w niebo stoję w strugach deszczu
bez sensu wkurwiam się znów szukając pretekstów
|
|
 |
|
załamuje znowu się mój wizerunek
nie odróżniam się od innych osób, kiedy idę w tłumie
|
|
 |
|
zakładają, że szczęście jest możliwe tylko razem
prześladuje mnie to pieprzone przeczucie
że nie wiem dokąd uciec a jestem sam więc dokąd wrócę
|
|
 |
|
żeby nie dać się pogrążyć, nie stać się podobnym do innych
|
|
|
|