 |
|
mówię o tym co boli i cholernie uwiera, bo zabrakło cię wtedy
|
|
 |
|
nie pokocham Cię, nie zaproszę na kolację. weź wybij sobie z głowy wspólne wakacje
|
|
 |
|
zanim wszystko minie, zanim zatrze to czas, chcę przypomnieć na chwilę co zdarzyło się nam
|
|
 |
|
nie ma mnie, nie ma cię, nie ma nas, czy tego właśnie chcesz?
|
|
 |
|
muszę wiedzieć, o czym myślisz, nawet kiedy milczysz
|
|
 |
|
bilans decyzji złych i tych idiotycznych, i my w tym - nasze umysły w to wnikły
|
|
 |
|
nie ma Ciebie, nie ma mnie, nie ma nas, nie masz mnie, nie ma jej
|
|
 |
|
jest za późno, żeby dalej zmieniać się, kiedy wracasz, niebo nadal nie otwiera się, jestem sam
|
|
 |
|
gotując się w swoim gniewie, jestem sam, bo każdy wokół martwi się o siebie
|
|
 |
|
nie wierzę w miłość, zostawmy bajki, szans zbyt wiele już było
|
|
 |
|
każą mi trzymać wrogów blisko, nie wiem na chuj
|
|
 |
|
połowa zawsze będzie obok, połowa Cię przekreśli
|
|
|
|