 |
|
Tylko nie krzycz, bo to nie miejsce na krzyk, nie ma lepszych niż ty i nie masz więcej niż nic. Teraz zostały te wspomnienia i łzy i trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni.
|
|
 |
|
Ja wiem to na pewno, gdy jesteś przy mnie nie przeraża mnie już ciemność.
|
|
 |
|
Do góry głowa, będziesz cierpieć dla frajera? który nie ma sumienia, jak szmatą tobą poniewiera.
|
|
 |
|
Mam powód, żeby być tu znowu, to środkowym palcem pozdrowić wrogów.
|
|
 |
|
Zanim runie domek z kart, namaluję ten ostatni obraz bez farb, zamorduję po nim kartki. Odejdę wraz z nim, bez łez i bez krzyku, po cichu jak śmierć, która patrzy ze strychu. Pisząc list do S, spojrzę ostatni raz w lustro, gnając myśli wstecz, lecz wszystko na próżno. Nim z losu zadrwi, napełni oszustwo, światła zegarmistrz co karmi nas pustką / Buka
|
|
 |
|
Nie chcę prosić was o pomoc, wolę radzić sobie sama, bo gdy raz prosiłam o coś usłyszałam "weź spierdalaj".
|
|
 |
|
Teraz mogę powiedzieć śmiało- uczucia bolą, moje serce przebite strzałą...
|
|
 |
|
Byłeś moim życiem. Byłeś. Czas przeszły.
|
|
 |
|
Nasza wieża Babel, problemów himalaje.
|
|
 |
|
2. nie tak to wszystko miało wyglądać. pamiętasz? po śmierci taty obiecywałaś mi, że damy radę, będziemy się trzymać razem. nie wytrzymałaś w tym nawet roku. nie mogę tutaj być. chcę umrzeć. wtulić się w ukochanego tatę. chociaż raz w życiu poczuć się na prawdę bezpieczną. zabawne nie sądzisz? dziecko chce umrzeć przez swoją matkę, dla swojej matki. z tym jednym wyjątkiem, że dla mnie już od dawna nie zasługujesz na to miano. przepraszam, za wszystko przepraszam.
|
|
|
|