 |
|
być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze.
|
|
 |
|
A co gdybyś mógł cofnąć czas i wszystkie te godziny bólu i ciemności zastąpić czymś lepszym? Na przykład zachodem słońca na Hawajach albo obrazem Wielkiego Kanionu. Rzeczami, które przypominałyby ci o tym, jak piękny świat może być...
|
|
 |
|
Nie ważne jak mocno walczysz i tak spadniesz.
I to jest przerażające.
Jeśli jest to swobodne spadanie ,
to jest szansa którą dajesz swoim przyjaciołom,
aby cię złapali .
|
|
 |
|
- Nigdy w całym swoim życiu nie byłam bardziej szczęśliwa.
- Ja też.
- Tak szczęśliwy, że mógłbyś dotknąć palcem nieba?
- Nie, o wiele bardziej... Przynajmniej trzy metry ponad niebem.
|
|
 |
|
niewiele dla niego znaczyłaś skoro zostawił cię tutaj samą bez opieki.
|
|
 |
|
Jak wielką jestem egoistką, pragnąc Cię mieć tylko dla siebie?
|
|
 |
|
Ciężko się oddycha jak coś przyciska duszę.
|
|
 |
|
Czasem upadek jest najlepszym wyjściem. warto dotknąć dna, by później dostać kopa od życia i wzbić się ku górze. a im niżej jesteś, tym lepszy smak zwycięstwa.
|
|
 |
|
chciałam Ci dać tylko poczucie ukojenia. ochraniać Cię przed lękiem, chłodem i chorobą. żebyś mógł poczuć radość w sercu i uśmiechać się do mnie przez sen jak do swojej kochanki.
|
|
 |
|
wspomnienia wracją jak przypływ, a ja dryfuję na łodzi podczas sztormu najgorszych wspomnień, szczególnie jednego, gdy wsiadłes w samochód i wyjechałeś z naszego światka jak na wycieczkę, rozpędzony niczym na autostradzie.
|
|
 |
|
jak mam iść za przyszloscia, gdy stoje z przeszłością twarzą w twarz..
|
|
 |
|
Zapytał mnie wczoraj, czy wierzę w bajki. "W bajki?" wydukałam zdziwiona. "Wierzysz w to, że zrobiłem to ciasto?" mruknął, po czym złapał mnie za rękę, bo właśnie zbieraliśmy się do wyjścia. Temat był skończony, ja pokręciłam głową, może trochę pochopnie, bo jak mogę nie wierzyć? Pamiętasz dzieciństwo? Pamiętasz ten brak przewidywania, kiedy za każdym razem zastanawiałeś się nad końcem historii, tak jakby nie był oczywisty? Pamiętasz tamte miłości na stronicach? Pamiętasz całą toksyczność wokół głównych bohaterów, ich walkę i to, że wszystko wydawało Ci się takie piękne, mimo złej macochy czy innej hieny, dobierającej się do cudzego szczęścia? Bo ja pamiętam. Teraz, czując coś dziwnego w środku... jak mam nie wierzyć w bajki, kiedy przeżywam jedną z nich?
|
|
|
|