 |
|
kiedyś było ważne jakim jesteś ziomkiem.
|
|
 |
|
wiesz, to nie jest tak, że jestem aspołeczny,
ale takie znajomości, aż chce się pieprzyć..
|
|
 |
|
łatwo przyszło, łatwo poszło.
|
|
 |
|
wiesz, ziomki jak ziomki, niektórych dziś mijam ale przez niektórych to przestałem wierzyć w przyjaźń.
|
|
 |
|
palec pod budkę, bo za minutę zakręcamy wódkę.
|
|
 |
|
to był dobry dzień,
znów widzę jej śmiech,
dla tych chwil warto żyć.
|
|
 |
|
dlaczego nie możemy spróbować?
|
|
 |
|
jestem złodziejem, Twe najlepsze chwile kradnę.
|
|
 |
|
zasnąć przy kimś to jakby powiedzieć "ufam Ci".
|
|
 |
|
jakiś tydzień temu "ja w siatkówce jestem oburęczny, ale wolę na lewą, więc przeważnie wystawiaj mi na lewą, czasem na prawą"; dzisiaj - o matko, wystawiłaś mi na prawą! - miało być czasem na prawą! - ale to nie był ten czas / jak Go ogarnę, będę mistrzem.
|
|
|
|