 |
|
często nie potrafię go ogarnąć ale chyba właśnie za to go kocham.
|
|
 |
|
Boję się życia, w którym Ciebie nie ma
|
|
 |
|
Nie zostawię go. Nie ma takiej możliwości. Nie dzisiaj, nie teraz, i w ogóle nigdy.
|
|
 |
|
To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.
|
|
 |
|
miałam zapomnieć o przeszłości tak ? ale nie wyszło mi. przepraszam
|
|
 |
|
niech już się nie odzywa, nie podaje mi kolejnych argumentów co do tego, że tak będzie lepiej. niech nie powtarza jakim jest szczeniakiem, niech już mnie nie przeprasza. niech milczy. to niemożliwe, by przez miesiąc znajomości przywiązać się do kogoś na tyle, by sobie nie poradzić. oddycham; z książką o, bo jakby inaczej, miłości w ręku i torsjami żołądka podczas odszukiwania siebie we wszystkich wzmiankach o tęsknocie.
|
|
 |
|
dłońmi przez które podążają strużki krwi od zbierania szkła, odgarniam włosy z twarzy. podczas ostatniej rozmowy zaręczyłam mu, że dam radę. łzy w oczach tłumaczę bezradnością, bo znów coś potłukłam czy wylałam. fajtłapstwo, nie popękane serce.
|
|
 |
|
o piątej rano mam piasek w oczach, to nie jest pora dla normalnych ludzi.
|
|
 |
|
dałam ciała w całej nieskończonej rozciągłości.
|
|
 |
|
w wieku dziewiętnastu lat ma się, moim zdaniem, prawo do arogancji.
|
|
 |
|
myślę, że myślimy podobnie nawet jak mamy inne życie,
liczę na Ciebie tak jak Ty na mnie.
|
|
|
|