 |
a jeśli już przepaść i pustka między nami, to tylko taka na sekundę, między ustami a ustami.
|
|
 |
co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa.
|
|
 |
pamiętasz dojrzewanie? niezapomniany klimat, pierwsze balety, amfetamina i tanie wina.
|
|
 |
nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach. jeśli najdzie mnie ochota, nie dopnę ostatniego guzika w i tak skąpej bluzce i upiję się do cna. nie pogardzę też głośnymi napadami histerii i piciem wina w piaskownicy o piątej piętnaście nad ranem.
|
|
 |
i mimo wszystko, wciąż jesteś osobą dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych .
|
|
 |
wczoraj mnie lubiłeś. dzisiaj mnie uwielbiasz. pokochasz mnie jutro?
|
|
 |
straciłeś na mnie tyle czasu, że przez chwilę poczułam się ważna.
|
|
 |
nawet jeśli byłabym nieziemsko piękna i mogłabym mieć każdego chłopaka na świecie, i tak wybrałabym właśnie ciebie.
|
|
 |
to nie była miłość. to było podniecenie, adrenalina i tequila.
|
|
 |
tylko ja sypiam w twoich ramionach, tylko dla ciebie zostałam stworzona.
|
|
 |
tak, kocham cie. bardziej niż wczoraj i mniej niz jutro.
|
|
 |
wypierdalaj, bo nie chce sie pokłócić.
|
|
|
|