 |
|
było dobrze, ale się zjebało. standard
|
|
 |
|
obiecuję Ci, że którejś letniej nocy, wracając z imprezy środkiem ruchliwej ulicy, wykrzyczę wszystkim jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
nie są możliwe już happy endy, wszystko jest jasne, pierdol to, biegnij.
|
|
 |
|
z opróżnioną już butelką jacka daniellsa i spaloną paczką L&M'ów niebieskich, wciąż czekam. na cud, albo na Ciebie. zresztą, jedno drugiego nie wyklucza. naiwność zapanowała nad Moim rozsądkiem. ludzie mówią do Mnie, próbując przemówić, że to już nie ma najmniejszego sensu. mama od paru dni zrezygnowała z podejmowania jakichkolwiek rozmów ze Mną. nawet pies nie przychodzi już poleżeć sobie w łóżku. wszyscy czekają, aż rozwiąże się odwieczny dla Mnie problem - Ty. [ yezoo ]
|
|
 |
|
przestań pierdolić teorie, że mam ciągle dawać radę, słyszę to kurwa codziennie.
|
|
 |
|
bardzo często wkurwia mnie po prostu kolejny dzien .
|
|
 |
|
-Nie kurwa! Nie jestem agresywna! Po prostu lubię czasem popatrzeć na tępe przedmioty lecące w twoim kierunku...
|
|
 |
|
Uśmiech jest dla ludzi szczęśliwych
|
|
 |
|
rzygać mi się chce tym całym waszym "wszystko się ułoży" nic się nie ułoży, będzie tak samo jak dawniej
|
|
 |
|
Wódka jednak jest najlepszym znieczuleniem. Potrafi zrobić z kobiety prawdziwą sukę , a z mężczyzny prawdziwego skurwysyna. Zdecydowanie najlepiej poprawia humor, nareszcie przestajemy się martwić o wszystko, przestajemy czuć tą miłość która jest , tkwi w nas , darzymy nią inną ważną dla Nas osobę.. Dzisiaj wypiłam już 10 kieliszków wódki, zamierzam więcej, wkońcu dzisiaj znowu będzie ten dzień w którym mnie zdradzisz.
|
|
 |
|
Jestem światowym dyktatorem. Moim celem jest wojna, w górze Viktoria. Bezlitośnie prowadzę dalej wojnę. Powstałam z ognia , jestem gotowa na prawdziwy mord . W oczach płynie gniew który już nie potrafi być w małym ciele. Rozjuszę cały lud , całe miasto stanie w ogniu. Trupy wiszą na linach uplecionych z waszych włosów. Ofiary liczone w setkach. Witam w armii , czarna flaga w górę. Naciskam czerwony guzik. Niech świat stanie w ogniu, słońce zniknie , nastanie głucha cisza z wrzącym się ogniem ciał i krzyku
|
|
 |
|
Chcę zobaczyć tą komedię która będzie gdy umrę. Wszyscy zaczną udawać że mnie kochali, że mnie szanowali. Co najciekawsze , stanie się to ich tą jebaną monotonnością w życiu . Wieńce na grobie z napisami " Dla ukochanej córki , od kochanych rodziców " - śmieszne , prawda? Rodzice którzy mnie z dnia na dzień coraz bardziej poniżali, ojciec który bił, matka którą nie obchodziło co się ze mną dzieje, uważają siebie za "ukochanych" , a może i nawet " dobrych" rodziców. Wieńce od przyjaciół , mam niewielką grupkę naprawdę oddanych przyjaciół którzy mogliby poświęcić życie za mnie , ale Ci którzy uważali się za moich najlepszych przyjaciół stali się jedynie wrogami w życiu , nienawiść ich zeżarła , tak jak i mnie. Dlatego będę za parę lat leżeć w grobie z wielkimi ranami od noża, a w środku tych ran znajdą się glisty , które będą zajmować się zjadaniem mojego odpadającego mięsa z ciała.
|
|
|
|