 |
|
Ten słodki widok kiedy siedział zmęczony i próbował wymusić dla mnie uśmiech , o który prosiłam go unosząc swoje kąciki ust ku górze. Wpatrzony we mnie uśmiechnął się lekko. Uśmiech nie był najlepszej jakości ale był szczery . Jego oczy wodziły za mną gdziekolwiek tylko się poruszyłam. Muszę przyznać, że cieszyło mnie to . W każdej wolnej chwili kiedy tylko na mnie nie patrzył ja spoglądałam na niego. Jego widok sam rysował uśmiech na twarzy, a w brzuchu budziły się motyle. To był jeden z najlepszych dni choć myśli same prosiły o to, żeby takich dni mógł dać mi więcej. Na jego głos serce biło mi mocniej, a ja miałam nadzieję, że właśnie On nie okaże się idiotą i zaopiekuje się moim moim serduchem, które już za nim tęskniło Nie zawiódł mnie ./ orginalnienaturalna
|
|
 |
|
Więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij, jutro okłamiesz mnie po raz ostatni. — Małpa
|
|
 |
|
Jeśli nie poczułeś co to znaczy kogoś stracić, nie zrozumiesz tego bólu, który co dzień karci. — Kali
|
|
 |
|
Nie chcę z nikim gadać, wyłączam komórę. Zioło w bibułę, łapię chmurę kolejną. — Lukasyno
|
|
 |
|
Nawet gdy zostaniesz sam, niech cię nie przeraża nic, po przekroczeniu życia bram z bliskimi łączy nić. Nawet gdy zostaniesz sam do końca swoich dni, pamiętaj o tym że masz mnie, tego nie zmieni nikt. — Kali
|
|
 |
|
Czuje, że jesteś blisko, ale ciebie już nie ma. Nie spojrzałaś mi w oczy, wyszłaś bez do widzenia. — Lukasyno
|
|
 |
|
Możesz mnie nienawidzić, bylebyś mnie kochał./semprelavosta
|
|
 |
|
Oto paradoks straty: jak coś, czego już nie ma, tak bardzo może nam ciążyć? | Jodi Picoult
|
|
 |
|
1 Nie chciałam go kochać. Kurwa, miłość do niego była ostatnią rzeczą jakiej potrzebowałam w tym pokręconym momencie życia. Nie chciałam jego uśmiechów, bałam się czuć jego rąk owiniętych wokół mojej tali. Przerażała mnie perspektywa bycia z nim, a chyba bardziej przy nim. Bo przecież był trudny, zawiły – taki jak ja. A skoro ja sama nie mogłam uporać się z sobą to po co Boże stawiasz na mojej drodze podobnego człowieka? Oszalałeś. Chciałeś żebym poplątała się w tej pierdolonej, brudnej,szarej i bolesnej rzeczywistości. Ale dałam radę,możesz być ze mnie dumny. / nervella
|
|
 |
|
Nie wmawiaj mi,że to moja wina, bo skończyłam z obwinianiem siebie. / i.need.you
|
|
 |
|
Przytul mnie. Niewykluczone, że pod natłokiem nazbieranych przez ostatnie miesiące zmiennych uczuć, setek emocji i wszelkiej frustracji, nie powstrzymam kilku łez i pobrudzę Ci koszulkę tuszem. Wybacz mi po prostu, nic nie mów, udawaj, że nie zauważyłeś, pokaż, że nie ma to najmniejszego znaczenia. Daj mi kilka minut, tul mnie, muszę zebrać myśli, to jest ten moment w którym wymiotę ze swojego serca cały ten nazbierany kurz. Milcz, proszę, układam uczucia na półce, muszę dbać o precyzję. Kiedy będę gotowa, wyczujesz ten moment. Oddalę się, nie wysuwając z ramion, lecz na tyle by móc spojrzeć Ci w oczy. Wtedy przeproszę - bo nie kochałam, a obecnie zabijam nie tylko Twoją obecność w teraźniejszości, lecz także każde ze wspólnych spojrzeń. Nie kochałam, bo poznając wizytówkę Twojej duszy, mimowolnie Cię znienawidziłam. / definicjamiloscii
|
|
 |
|
Nie analizuj, nie wytykaj mi błędów, nie rozgrzebuj tego wszystkiego, rzućmy to, niech tam leży, w przeszłości, żyjmy tutaj, teraz, proszę. / definicjamiloscii
|
|
|
|