 |
|
jestem ciekawa czy odkąd nie ma już 'nas' myślisz o mnie tak samo często jak ja o tobie.
|
|
 |
|
znam Cię już długo, i wiem że trudno jestt Ci zaakbeptować moje myśli, to że Cię kocham najmocniej na świece, że jesteś dla mnie najważniejszym człowiekiem. ale wiesz co są tego plusy, bo dzięki tobie zrozumiałam ze życie nie jest takie proste, ze czasami jest pod górke, a przez Ciebie cały czas mam pod górkę, ale dam rade. /jebsiemisiek♥
|
|
 |
|
Krzyczysz ale nikt nie może cie usłyszeć Niemal czujesz się zawstydzony, że ktoś mógł być tak ważny, że bez niego czujesz się niczym Nikt nie zrozumie jak bardzo to boli czujesz się beznadziejnie jakby nic nie mogło cie uratować, i gdy wszystko się kończy i znika prawie błagasz by mieć te wszystkie złe rzeczy z powrotem, więc mogłeś mieć i dobre. /jebsiemisiek♥
|
|
 |
|
Kiedy pali się dobra ganja wiedzę na twarzach uśmiech,
jest dobra ekipa, każdy jara aż nie uśnie,
póki co dym gardło muśnie,
ty ściągaj bucha i nie krztuś się. /masajah - nie krztus się ♥♥
|
|
 |
|
Nienawidzę przesiadać się do Ferrari, kiedy w moim Lamborghini kończy się benzyna. [?]
|
|
 |
|
Kocham ludzi, którzy nie rozumieją matmy - nie czuję się wtedy taka samotna.
|
|
 |
|
wiesz, co jest najgorsze? to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. nigdy nie umiałam. nigdy.
|
|
 |
|
W nim mogła ujrzeć ideał chłopaka, o jakim marzyła. On był wyjątkowy wśród miliona innych. Był niepowtarzalny. O takim można było sobie jedynie pomarzyć. Ona też mogła tylko pomarzyć, nie była dla niego, w jego typie. /jebsiemisiek
|
|
 |
|
w głowie miała nieczyste myśli, myśli w których pojawiały się te same pytania, te same wspomnienia, które miały miejsce pół roku temu, w tym samym miejscu. słowa, które kochała słyszeć z jego ust, teraz nie chciała o nich słyszeć. Już zapominała. /jebsiemisiek
|
|
 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy. Źrenice zwężone pragnieniem śmierci, narkotycznym smakiem i nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. /esperer
|
|
|
|