 |
|
znów najebany łudzę się że jestem szczęśliwy
|
|
 |
|
znowu piję do dna i obiecuję sobie co dnia,
że skończę z tym, a znowu sączę drin
|
|
 |
|
Miłość? Jaka miłość? To już było, adios. Bo z dziewczyną, czy nie, i tak co dnia otwierają wino.
|
|
 |
|
Jeszcze wczoraj myślałem, że
tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chce
Mam już dosyć tej ciszy. W sumie w dupie mam
Czy to ktoś usłyszy, bo każdy kogo znam gówno o mnie wie
Mam już dosyć tych rad, mam już dosyć tych ścian
W sumie już nie czuje, że rozumiesz mnie
Mam już dosyć tych miejsc
Tego, że musze tkwić w tym, być tu
Nie tego chcę, to nie jestem ja
Nie tego chce
Oni przed chwilą poszli, a butelki sa puste
A ja chce więcej, więcej, więcej wiesz?
Kurwa mać nie tego chcę.
|
|
 |
|
Każdy z Was jest taką różą...
Piękną i żywotną, ale nie odkrytą i traktowaną źle przez świat.
Nie martwcie się, kiedyś świat będzie was potrzebował.
|
|
 |
|
jesli nie wiążesz ze mną jakiś konkretnych planów, lepiej po prostu odpuść, nie chce chwilowej nadziei.
|
|
 |
|
Tak, chcę Cię, ale to i tak niczego nie zmienia.
|
|
 |
|
to tak jakby ktoś muskał Twój dekolt czubkiem noża, a chwilę potem wpierdolił Ci go między płuca, wprost w serce. tak się czułam, kiedy odchodził.
|
|
 |
|
Gdybyś napisał o 3 w nocy, że chcesz mnie zobaczyć, ja bez namysłu wybiegłabym z domu. Pokonałabym w kilkanaście minut dzielące nas kilometry. Nawet boso. Uwierz..
|
|
 |
|
Nie oczekuj dziś ode mnie, że nagle będę inna..
|
|
 |
|
Brnę do Ciebie przez taki kolczasty ocean cierpienia, że zaczynam się bać nocy. Czasem patrzę na siebie, w lustrze, a nawet nie patrzę, tylko po prostu czuję, że gasną mi oczy. Ktoś wygasił mi oczy, jak reflektory w teatrze. Usta się śmieją, a oczy cierpią.
|
|
 |
|
Lecz wszystko jest niczym jeśli nie mam Ciebie.
|
|
|
|