 |
|
ale nim wstanie świt po cichu powiesz że było warto.
|
|
 |
|
gdybym miał układankę, co tworzy złudzenia
przemierzałbym świat, z nią babrał spojrzenia
|
|
 |
|
gdybym miał co zechce, od tak, nic po za tym
|
|
 |
|
tracę tlen, sens, ale dalej żyję.
|
|
 |
|
chciałbym poczuć się wolny,
wreszcie przejść się gdzieś po lesie.
sam bez ludzi i bez strachu, pomału dogonić czas.
|
|
 |
|
jakoś tak wspomnienia się mieszają, nie wiem zanikają,
całą chmarą nawarstwiają
|
|
 |
|
teraz już sam nic nie wiem,
nie wiem, nie wiem co jest moim celem.
|
|
 |
|
Przestaję rozumieć samą siebie, a podobno gdy nie ogarniasz własnej osoby, to już jest totalne dno.
|
|
 |
|
masz 37 powodów by sie zabić
|
|
 |
|
18:18 - kolejna złudna nadzieje, że w końcu wszystko między nami będzie dobrze.
|
|
|
|