 |
|
Adres: kwatera W, siódma aleja, segment dwunasty. Wieczny adres. Amen.
|
|
 |
|
Zaciskam pięści i patrze przed siebie, mój świat rozpada się na części, a Ty nic o tym nie wiesz.
|
|
 |
|
Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie.
|
|
 |
|
Będą mi zabierać spokój w chwilach szczęścia, przypominać koszmary w snach.
|
|
 |
|
-jutro też będziesz? - i jutro i pojutrze, i zawsze.
|
|
 |
|
Ona miała ten głupi zwyczaj, że wszystko załatwiała sama. Sama szukała rozwiązania problemów i sama je rozwiązywała. W końcu zdesperowana bezradnością, pojawiał się alkohol. Przezroczysty płyn, który w mig potrafił wymazać wszelkie, zaprzątające jej głowę myśli. Był jak najlepsze lekarstwo, kilkugodzinne znieczulenie. To nic, że działało krótko. Później wszystko wracało z podwójną intensywnością, ale przecież chociaż przez chwilę mogła o wszystkim nie myśleć i czuć się zajebiście, a to było warte zajebania się./psycho.killer
|
|
 |
|
kłócimy się codziennie. bijemy się, krzyczymy, błagamy, a to wszystko przez.. łóżko. obydwoje chcemy wygodnie spać po lewej stronie.
|
|
 |
|
wierzyłam, że dajesz mi szczęście ale Ty już wcześniej wiedziałeś, że mnie zabijesz. // Pamiętnik Narkomanki ♥
|
|
 |
|
Prawdę
Każdy widzi jaką chce, a nie taka jak naprawdę, cała szczera prawda jest
|
|
 |
|
Znam zerwane więzi, znam tych więzi skutki,
mam chęć bycia trzeźwym, chęć bycia bez wódki.
Film był znów za krótki i urwał się przed chwilą,
bym pamiętam o co w końcu do kurwy w nim chodziło.
|
|
 |
|
choć konsekwencje są do nie odwrócenia, nie żałuje żadnych z nich, dały mi do myślenia. Jak wszystko bez zwątpienia, pozostawia ślad, chłopaku po przejściach i dwudziestu dwóch lat.
|
|
|
|