 |
|
Przy braku nadziei, wybory są najtrudniejsze..
|
|
 |
|
Tak dawno nic nie było dobrze. Tak dawno nie uśmiechałam się szczerze w odpowiedzi co u mnie. Nie pamiętam jakie to uczucie, kiedy wszystko układa się po mojej myśli. Szkoda.
|
|
 |
|
Chciałabym Cię zobaczyć. To nic, że stanie mi wtedy serce, a później przyspieszy w ten swój nienaturalny sposób. To nic, że będę wyglądać jak idiotka z tymi wybałuszonymi oczami. To nic, że przez te kilka sekund nie będę mogła się poruszyć. Chcę tylko Cię zobaczyć.
|
|
 |
|
See, I’m afraid of the darkness and my demons and the voices, sayin' nothing’s gonna be okay / Alex Hepburn
|
|
 |
|
Jak zawsze, niewypowiedziane dobranoc, zimna kołdra i potwory pod łóżkiem.
|
|
 |
http://ask.fm/falsz - tak, jeśli macie jakieś pytania, bądź wam się nudzi :) I tak nie mam nic do roboty, więc z chęcią odpowiem a nawet jak ktoś ma jakiś problem, to może nawet pomogę ; )
|
|
 |
|
Nie przestajemy tęsknić. Mimo upływu czasu, zanikających wspomnień. Uczymy się jedynie żyć z tęsknotą. Wierzyć, że już jej nie ma.
|
|
 |
|
Często brakuje mi sił by zrozumieć to wszystko co mnie otacza. Płaczę bo sobie nie radzę. Zdzieram gardło błagając o pomoc. Z każdym nowym problemem jestem coraz słabsza. Wyniszczam się.
|
|
 |
|
Tesknota to chyba najdziwniejsze uczucie na swiecie. Z jednej strony obumierasz bo jest tak silna, ze nie mozesz normalnie funkcjonowac, a z drugiej strony to dzieki niej uswiadamiasz sobie jak bardzo Ci kogos brakuje.
|
|
 |
|
Próbuję nie płakać i pozornie się uśmiechać kiedy mówię, że nigdy go nie kochałam ale po co mi to skoro będąc sama i tak wybucham płaczem i krzyczę z bezsilności. Nie potrafię uświadomić sobie, że żyłam tylko w głupiej nadziei, czymś co sama sobie wymyśliłam i okłamywałam się tym codziennie.
|
|
 |
|
Nie można o czymś zapomnieć jedynie dlatego, że się tego chce.
|
|
 |
|
Widzę jak Twoje powieki drgają niespokojnie niczym mała łódka na oceanie.Oddychasz kontrolując każdy ruch swoich płuc,bym patrząc z boku na Twoją klatkę piersiową był przekonany iz śpisz.Boisz się mojego wzroku,więc tkwisz w czarnych zasłonach swoich powiek.Moje spojrzenie osiada na Twoim ciele jak rosa na trawie i moczy Ci policzki.Cisza huczy między nami jak halny w otchłani choć dzieli nas tylko kołdra.Chciałbym Cię dotknąć lecz automatycznie wyciągając dłoń za chwilę ją cofam.Zaczynam układać w głowie zdania,które mają być marnym szkicem tego co czuję do Ciebie,lecz za chwilę kreslę każdą literę z narastającą nienawiścią do samego siebie.Dobrze wiesz,że marny ze mnie stylista i nie umiem ubrać swej miłości w słowa.Kiepski też ze mnie malarz bym potrafił namalować to wszystko co kłębi się w moim sercu.Kładę się obok Ciebie i reguluję swój oddech by był równy z Twoim.Napawam się synchronizacją naszych przedsionków i komór.Może to już ostatni raz kiedy razem grają wspólny koncert.
|
|
|
|