 |
|
Dni bez Ciebie są takie puste. Monotonne. Z łóżka wstaję o piętnastej, byleby tylko ukrócić czas tęsknoty za Tobą. Tak jest codziennie. Ten sam schemat. Wstaję, odpalam laptopa, z głośników leci dobra nawijka i wpatruję się w ściany pustym wzrokiem przepełnionym bólem tam w głębi. Idę do kuchni i chcę wziąć coś do zjedzenia, ale nie jestem w stanie nic przełknąć. Przygotowaną kanapkę rzucam na stół i odpalam papierosa. Z lodówki wyciągam schłodzoną czystą i nalewam setkę. Nogi zarzucam na blat stołu i staram się zabić w sobie tą tęsknotę. Ona jest toksyczna. Wyniszcza mnie od środka, pozostawiając widoczne blizny. Na sobie mam jedną z Twoich koszulek. Jeszcze pachnie Tobą, Twoimi perfumami. Na lodówce jest Nasze zdjęcie i kartka z Twoim dopiskiem "Gdyby coś, nie tęsknij za mną." Jak mam kurwa nie tęsknić, jak odchodząc, wziąłeś moje serce i całą moją siłę, zamkniętą w Twojej osobie? No jak, pytam się. Nie da się.
|
|
 |
|
Jestem tylko cieniem osoby, którą byłam kiedyś.
|
|
 |
|
Przyjdzie czas, kiedy to wszystko nabierze sensu.
|
|
 |
|
Nie kilometry dzielą ludzi, lecz obojętność.
|
|
 |
|
Teraz kurwa wielkiego ojca udajesz , takiego który przejmuje się ocenami , który chce porozmawiać , tak .? Ciekawe gdzie byłeś , gdy to ja Ciebie potrzebowałam , wtedy kiedy chciałam rozmawiać .
|
|
 |
|
brakuje mi każdego z tych wieczorów spędzanych u Jego boku, kiedy leżąc na kanapie pod kocem oglądaliśmy kolejny film z serii naszych ulubionych, kiedy to nie mogłam powstrzymać się od śmiechu i ze łzami w oczach błagałam, aby przestał mnie rozśmieszać. brakuje mi tych nocnych rozmów, ciepłego kakaa o czwartej nad ranem, gdy to przez hałas budziliśmy Jego mamę, a ona po ciemku z uśmiechem na twarzy, wcale się nie złoszcząc się o nic, przychodziła do Nas do kuchni i prosiła tylko o to, abyśmy przez przypadek nie wysadzili całego domu w powietrze. brakuje mi tych porannych walk na bitą śmietanę, tego jak się obrażał i udawał tak cholernie obojętnego, a po chwili rzucając we mnie czym popadnie, krzyczał, że to ja Go olewam. zawsze lubił denerwować i patrzeć jak słodko się na Niego złoszczę, jak zadzierając noska udaję, że nie słyszę co mówi, pomimo wszystko, brakuje mi Jego. / endoftime.
|
|
 |
|
Potrzebuje Cie by jutro było lepsze ..
|
|
 |
|
i znowu pełno Ciebie w mojej głowie
|
|
 |
|
Kubek z kakaem w ręce, słuchawki na uszach a wzrok patrzący się za okno i wspominający to co było kiedyś
|
|
 |
|
Dzieli was odległość , ale nie jesteście ze sobą nie ze względu na kilometry , tylko ze względu na obojętność jednego z was .
|
|
 |
|
A gdyby nie kilometry to pewnie byłbyś mój .
|
|
|
|