 |
|
CZ.1. Po tym mijającym roku spodziewałam się czegoś więcej i może dlatego tak mnie zawiódł. To były kolejne miesiące podczas których musiałam mierzyć się ze swoją miłością i z odrzuceniem z jakim spotkałam się na swojej drodze. Wcale nie było łatwo tkwić w złudnej nadziei, a właśnie to robiłam przez ponad połowę roku. Spędziłam wiele tygodni na próbach poskładania tego, co od dawna tkwiło w totalnej rozsypce. Chciałam wskrzesić to czego od dłuższego czasu nie było. Nie wiem czy robiłam dobrze, ale nadal tęskniłam, nadal chciałam aby wróciły wszystkie dawne chwile. Nowy rok nie przyniósł wielkich zmian, nie przyniósł sukcesów. Ciągle były łzy i poczucie, że nie potrafię odnaleźć się w tym co mi pozostało. Nie poradziłam sobie, przyznaję to otwarcie. Przecież to wszystko miało wyglądać inaczej, a w rezultacie ja kolejny raz straciłam jego, kolejny raz straciłam szansę na szczęście. Ten rok był rozliczeniem po poprzednim. Był sumą wszystkiego tego, co zdarzyło się kiedyś.
|
|
 |
|
w moim domu bedzie parapet. specjalny parapet dla rozmyślań. rozmyślań i kubka herbaty.
|
|
 |
|
CZ.2. Mam nadzieję, że chociaż nadchodzący rok będzie o wiele lepszy. Teraz już nie wymagam cudów, ale chciałabym żyć trochę spokojniej. Nie potrzebuję już dziesiątek wieczorów, które składają się ze smutku. Nie potrzebuję powracania do tego co było w przeszłości. Chciałabym zacząć żyć od nowa i najlepiej z kimś kto skutecznie sprawi, że nowe życie będzie lepsze od tego poprzedniego. Chciałabym jak dawniej cieszyć się z małych rzeczy i móc powiedzieć, że wszystko to co wydarzyło się wcześniej jest już zamkniętą historią. / napisana
|
|
 |
|
Potrzebuje od kogoś pozytywnego kopniaka w tyłek, żeby zebrać się na odwage. Inaczej do końca życia będe żałował, że nie spróbowałem...
|
|
 |
|
W ten sposób rozpoczynać Nowy Rok? Postawić wszystko na jedną kartę i wyznać całą prawde? W sumie nie mam nic do stracenia, a przynajmniej będzie mi łatwiej. Chociaż tego pewien też nie jesteś...
|
|
 |
|
Myśle, czy aby nie byłoby lepiej, gdybym powiedział Ci dzisiaj całą prawdę. Jednak cholernie sie tego boje, jak nigdy.
|
|
 |
|
Czy Ty na prawde jesteś aż tak ślepa i nie widziałaś tego, jak mnie do Ciebie ciągnie? Czy może łatwiej było udawać, że tego nie widzisz?! Czuje, że musimy prędzej czy później porozmawiać. Ale cholernie boje sielę tej rozmowy i nawet nie wiem od czego zacząć...
|
|
 |
|
Może czas najwyższy przestać stroić fochy? Może czas odpuścić i zrobić tak, aby było jak dawniej? Chociaż zdecydowanie łatwiej jest, kiedy unikamy siebie wzajemnie.
|
|
 |
|
Kolejny piękny sens z Twoim udziałem. Moja tęsknota za Tobą jest tak bardzo mocna, że śnisz mi się po nocach coraz częściej. Wtulona w moje ramiona nie chcesz mi powiedziec co sie stało. Czuje sie, jakbym objełmował całe moje szczęście i osobe, na której mi zależy najbardziej. Nie odpowiadasz mi na moje pytanie, dlaczego jesteś smutna i przygnębiona, tylko obejmujesz mnie mówiąc: "Przytul mnie. Ale mocno!". Czułem sie taki szczęśliwy... dopóki się nie obudziłem. Teraz, kiedy trzeba wrócić do rzeczywistości, cholernie boli mnie fakt, że jesteś gdzieś tam daleko ode mnie i że już moge nigdy Cie nie zobaczyć.
|
|
 |
|
Ty na pewno wiedziałabyś jak mi pomóc i co zrobić, żebym znowu sie uśmiechał. Ale niestety jesteś gdzieś daleko, nieosiągalna. Bynajmniej dla mnie.
|
|
 |
|
Chce wyznać Ci całą prawde i powiedzieć Ci, dlaczego ciągle chodze smutny i niezadowolony, dlaczego ostatnimi czasy zacząłem Cie unikać i dlaczego prawie w ogóle się do Ciebie nie odzywam. Chce, ale... cholernie boje sie Twojej reakcji.
|
|
 |
|
Jest kilka słów, których nigdy nie chciałabyś usłyszeć, jest kilka zwrotów, których nie chcesz wypowiedzieć, jest kilka myśli, które chciałabyś wyrzucić z pamięci. Jest jeden człowiek, którego schowasz w sercu i nie zechcesz oddać, nigdy, nikomu. To ON./ aniusssia
|
|
|
|