 |
|
nie bój się zakrętu, bo może to właśnie ten przed całkowitą prostą. / net
|
|
 |
|
Cóż, jestem przerażony tymi czterema ścianami.
Te żelazne kraty nie mogą utrzymać mojej duszy.
Wszystko, czego potrzebuję, to Ty.
Przyjdź, proszę, wzywam Cię.
I krzyczę po Ciebie.
Pośpiesz się, bo spadam.
Pokaż mi jak to jest.
Być ostatnim, który się trzyma na nogach.
I naucz mnie odróżniać dobro od zła.
A ja pokażę Ci, czym potrafię być.
Powiedz to dla mnie.
Powiedz to mi.
A zostawię to życie za mną.
Jeśli powiesz, że warto mnie ratować.
|
|
 |
|
Kto chce lepszego, często dobre traci. / Shakespeare, Król Lear
|
|
 |
|
Sam na sam.
Z samotnością twarzą w twarz.
Ciebie nie ma.
Został żal.
I niedopowiedzenia.
Na dnie zmarzniętego serca.
Obok leży twoja łza.
|
|
 |
|
Żyć ze świadomością, że innej mówiłeś te same piękne słowa i komplementy. Całować twoje usta, które całowały inną. Może patrzysz tak samo na mnie jak na nią ? Może całując się ze mną myślisz o kimś całkiem innym ...
|
|
 |
|
Spotykam ciebie znów, patrzysz na mnie i widzisz, że
czuję to co ty albo któreś z nas się myli.
Palę papierosa i patrzę w twoje oczy.
Myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy.
W moim innym świecie planujemy przyszłość.
Ale teraz nie ma cię, chyba właśnie wyszłaś.
|
|
 |
|
Cisza powoduje, że okropnie dużo myślę. Czuję się zamotana psychicznie i źle fizycznie, jakby moje ciało rozpadało się na kawałki, gotowało się, a zaraz zamarzało. Jest przy mnie i wydaje mi się, że mogłoby go nie być, że mnie skrzywdził i dałam sobie rade. Zdałam sobie również sprawę, że kiedy go nie ma ciągle o nim myślę, tęsknie , wspominam...
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy Ty przeze mnie płakałaś,
To jakaś część mojego serca jakby we mnie pękała.
Awantury, wyprowadzki, ciche dni.
Sytuacje, których tak naprawdę nie powinno być.
Za które siebie winie, zrobiłem Ci tyle złego.
Zobaczysz żal minie, po prostu trzeba czasu do tego.
Nie mogę sobie wybaczyć niektórych rzeczy, uwierz.
Choć wiem, że ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy co mówię.
Wiem, że trudno wymazać przykre wspomnienia.
Są bolesne jak spacer na boso po rozżarzonych kamieniach.
|
|
 |
|
Po co męczyć się wspomnieniami. Po co rozdrapywać rany, które on mi zadał. Niekiedy spędzam z nim miło czas, a w myślach mam wszystkie złe chwile, ten ból który mi zadał zdradzając mnie. Postanowiłam myśleć pozytywnie nie niszczyć teraźniejszości. Wyciąglełam wnioski i stałam się silniejsza !
|
|
 |
|
I chciałabym od razu uzyskać wymarzony cel. Wiem że trzeba czasu i wysiłku, aby coś osiągnąć. A ja działam i się poddaję. Już dawno powinna osiągnąć cel, lecz jeśli się nie staram to może ten cel nie jest taki wymarzony ?
|
|
 |
|
Nie chce każdego dnia myśleć, że ktoś jest lepszy ode mnie. Czy to jest ważne czy ktoś jest lepszy czy gorszy ? Najważniejsze jest to, aby znać swoją wartość. Twardo stąpać po ziemi i podniesioną głową !
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy Ty przeze mnie płakałaś,
To jakaś część mojego serca jakby we mnie pękała.
Awantury, wyprowadzki, ciche dni,
Sytuacje, których tak naprawdę nie powinno być,
Za które siebie winie, zrobiłem Ci tyle złego
Zobaczysz żal minie, po prostu trzeba czasu do tego.
Nie mogę sobie wybaczyć niektórych rzeczy, uwierz,
Choć wiem, że ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy co mówię.
Wiem, że trudno wymazać przykre wspomnienia
Są bolesne jak spacer na boso po rozżarzonych kamieniach,
Choć nie raz nie doceniam, jakie mnie szczęście spotkało,
Przetańczyć z Tobą noc całą chcę, dla mnie jeszcze to mało,
Bo tak jak Twoje feromony żadne Coco nie działa,
Jesteś pięknym motylem uwięzionym w kokonie ciała.
Kocham Cię nad życie i mogę Ci to mówić co dzień.
|
|
|
|