 |
|
samotność jest mi pisana, tylko Bóg spóźnia się z potwierdzeniem. / tonatyle
|
|
 |
|
ludzie zawsze ode mnie odchodzą. próbowałam się łudzić, że z nim będzie inaczej, ale w głębi wiedziałam. w moim życiu nic nie trwa wiecznie. / tonatyle
|
|
 |
|
choroba zniszczyła mi życie. od dzisiaj jest w nim ogromna pustka. będzie już zawsze. / tonatyle
|
|
 |
|
nie zbudujesz niczego, jeśli jedna strona tylko płacze, a druga wytyka błędy. / tonatyle
|
|
 |
|
choć jestem pesymistką, zawsze wierzylam w swój związek. cieszyłam się, że mam kogoś, kto mnie kocha, ale z czasem wyznania zaczęły brzmieć, jak przecinek. martwiło mnie to, ale nie zniechęciło. jednak kolejny raz wychodzi na to, że nie warto się starać. zostałam sama i modlę się tylko, żeby moja psychika zdąrzyła się uodpornić, zanim znowu odetnę się od świata. / tonatyle
|
|
 |
|
Za każdym razem rozchodzimy się
By do siebie wracać,
Jeszcze zanim się skończy kłótnia
Ja już chcę Cie przepraszać.
Mam trudny charakter i jestem tego świadom.
|
|
 |
|
No i życie pokazało, że kolorowo nie jest mimo wielu jesiennych barw. Niedziela kłótni. A miało być tak pięknie ...
|
|
 |
|
Uciekniemy razem gdzieś daleko w ciszy spokoju z paczką papierosów, poczuję promienie słońca na twarzy i świeże powietrze. Niedziela ma być piękna, lecz życie pokaże.
|
|
 |
|
Nie wiem dlaczego tak to wszystko się potoczyło, że nie mam przyjaciółki, a nawet koleżanki. Może dlatego, że nie chce mieć obok siebie fałszywych osób, nie chce znajomości na pół gwizdka. Mimo wszystko przydałaby się bliska osoba i to bardzo !
|
|
 |
|
Każdego dnia czuj się piękna dla własnej satysfakcji ! Miej wiarę w siebie i swoje możliwości, nigdy przenigdy nie mów, że inna jest lepsza od ciebie !
|
|
 |
|
Nie chcę wciąż dzielić mojego łóżka
Z kimś, kogo muszę kochać coraz mniej.
Za każdym razem, kiedy próbuję sprawić, że się uśmiechniesz,
Mówisz, że jestem jak dziecko.
Robiłam wszystko co mogłam...
Mówisz, że potrzebuję terapii.
Kochanie, tak jak ty.
Nie potrzebuję, żebyś mi mówił,
Co jest złego w tym, co robię i mówię.
|
|
 |
|
I coraz częściej widzę strach stojąc przed lustrem.
Skaczę za marzeniami i spadam w pustkę.
Podobno jestem twardy jak skała.
Podobno… Podobno taka jedna mnie kochała.
Nie chcę już ślepo wierzyć i ślepo ufać.
Uczę się jak przeżyć i co zrobić by nie upaść.
Nigdy nie chciałem ci mówić o tym, że tracę nadzieję.
Na lepsze jutro, co teraz ze mnie za facet ?
|
|
|
|