 |
|
było po północy. siedziała przed kompem z kubkiem gorącej herbaty i płakała słuchając dołujących piosenek. nagle na wyświetlaczu pojawiło się Jego imię. nie chciała z nim rozmawiać, ale odebrała telefon. wytłumaczył jej pokrótce wszystko po czym powiedział' za kilka minut jestem po Cb i jedziemy na szlifa - Ty prowadzisz.' zgodziła się. pojechali przed siebie, długo rozmawiali, całowali się, śmiali. znaleźli po drodze jakiś hotel i zostali tam do rana. było im tak zajebiście dobrze. wracając do domu, znów prowadziła Ona, wyprzedzając każdy samochód, On tylko jej mówił, że zajebiście jeździ, choć Ona rzadko siedzi za kółkiem. było miło. // n_e
|
|
 |
|
kurwa. nienawidzę facetów. nienawidzę momentu, kiedy zaczyna mi zależeć, bo kończy się jak zwykle. kurwa !!!! // n_e
|
|
 |
|
i znów okazało się, że jest naiwną idiotką ?? fuck !!! // n_e
|
|
 |
|
była sobota.siedziała z przyjacielem w rynku. on pił piwa, a ona z racji zażywania antybiotyku delektowała się smakiem tymbarków.siedzieli,rozmawiali,śmiali się.nagle zadzwonił jej telefon. chwyciła torebkę w rękę, oddaliła się od towarzystwa, odebrała telefon, bo dzwonił 'jej' Jaro. Z uśmiechem na ustach syknęła im, że spada do domu już i zaczęła rozmawiać z Jarem. Spytał szybko gdzie jest i kiedy może być bliżej niego. Odpowiedziała za kilka minut będzie na ich osiedlu. Ucieszył się po czym wsiadł w samochód i jak wariat przyjechał po nią. Ona z łzami w oczach powiedziała, że nie będzie z nim jechać i to ona dziś kieruje. Zgodził się bez większego wahania. Trafiła pod sam jego dom, odstawiła auto do garażu po czym poszli do niego. Siedzieli tak kilka godzin przytuleni do siebie. Kiedy ona powiedziała, że spada do siebie, On się szybko ubrał po czym wyszli. Szli kilka metrów w ciszy. Nic nie mówił do niej, a ona zrobiła to samo. Po czym pod jej domem zaczął ją namiętnie całować. / n_e
|
|
 |
|
znów północy słyszałam 'młoda rozpierdalasz'. znów nie wiedziałam do czego on to pije, ale było miło. :) // n_e
|
|
 |
|
"wciąż wierzę w to, że w końcu się między nami odmieni"
|
|
 |
|
"nie wierz nigdy, kiedy mówię, że nie chcę"
|
|
 |
|
"czasem – a właściwie chyba najczęściej – bywa tak, że o rzeczach wstydliwych
czy wręcz niedorzecznych łatwiej opowiedzieć obcemu."
|
|
 |
|
"Nie można walczyć uczciwie,jeśli przeciwnik wali Cię raz po raz mosiężnym kastetem.Żeby przeżyć,musisz chwytać się wszystkiego."
|
|
 |
|
"uścisnęli sobie ręce,spojrzeli w oczy. ich dłonie się rozstały,oczy nie."
|
|
 |
|
"najchętniej milczałabym,
ale milczenie
nie jest żadnym rozwiązaniem. milczenie nie wyjaśnia nic."
|
|
 |
|
"dobrze jest się bać.
to oznacza, że ciągle masz coś do stracenia."
|
|
|
|