 |
|
Kuźwa. Za bardzo przypominam jego siostrę. Oby on tak samo nie myślał..
|
|
 |
|
Gdzieniegdzie jeszcze panoszy się w moim świecie cząstka Ciebie. w herbacie, do której wsypuję łyżeczkę cukru więcej, by osłodzić sobie życie. w płytach, na których nagrane są Twoje jakże mało ważne już słowa. w poduszkach, w których jeszcze tkwi Twój zapach. w moim ulubionym swetrze, który tak często rozciągałeś, wkładając na siebie. w moich oczach, w które tak często się wpatrywałeś. a przede wszystkim w sercu, które tak bardzo zraniłeś. / veriolla
|
|
 |
|
I jeszcze czasami przypomina mi się Twój uśmiech.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Łzy w oczach. To mnie niszczy, świadomość, że to wszystko to za dużo dla mnie i nie daję rady. Zaciskanie pięści, zagryzanie warg, wiara, że jednak się uda, że podołam, ambicje, to wyczerpuje. I brak mi Go tutaj, co kruszy mnie psychicznie z każdą chwilą.
|
|
 |
|
" Jeśli koniec przyjdzie tu
/zadrży ziemia i ruszy lód
/z wszystkich rzeczy w okół nas
/schowam w myślach Twoją twarz... " ..
|
|
 |
|
Czy nie byłoby cudownie móc po tym, jak będzie się miało dosyć patrzenia na kogoś, kogokolwiek, kogo widzi się codziennie, zniknąć na miesiąc albo dwa, żeby od tej osoby odpocząć, tak się odciąć, zatrzymać w czasie? Żeby po powrocie nie było żadnych zaległości, niczego do nadrabiania i bez żadnego wysiłku i zmartwień można było stanąć twarzą w twarz z tą osobą? Miesiąc to minimum... A co, jeśli tym kimś jest się samym? Jak można się odciąć od siebie na miesiąć? Kiedy lustra odwrócone do ścian nie wystarczają? ..
|
|
 |
|
MW. Dobrze, że nasza znajmość ogranicza się jedynie do witania. Gdyby wyszło z tego coś więcej, ograniczałabym go. Nie byłby wolny, jak teraz. A to jego natura..
|
|
 |
|
Może mówiąc żartem, że ja to chyba mam pecha, zdjął ze mnie klątwę i w końcu będzie lepiej? ..
|
|
 |
|
Gdy już kupię sobie ołówek 4B, nikt mi marzeń nie odbierze! ..
|
|
 |
|
Uwielbiam ten ogól, kiedy każdy za każdym powtarza, że ta piosenka, której dźwięk wydobywa się właśnie z radiowęzłu jest do doopy. Mówią tak, bo ktoś na kim się wzorują właśnie w ten sposób to skomentował, nie zdając sobie sprawy, że roobią z siebie kameleonów. Bo tam w środku wcale tak nie uważają. A skad wiem? Gdyby tak nie było, nie nuciliby jej później na lekcjach/przerwach pod nosem... Cholerne kameleony. A później pytają, czemu mam taki zły humor, do diazka! ..
|
|
 |
|
Nie wiem. Po prostu chyba mam słabość do szarych bluz. Ale nie wtedy, kiedy każdy z grupy ludzi ma ją założoną. Wtedy, kiedy w pobliżu wszyscy sa ubrani elegancko. Tak, jestem pewna, że wtedy. Ale to może świadczyć o tym, że lubię indywidualistów.Inny by takich nie tolerował, wyśmiawał albo z nich szydził. Mi zaś tacy imponują. I to nie dotyczy tylko szarych bluz. Tylko wszystkiego..
|
|
|
|