 |
|
inne będą nasze dni, adresy, telefony... kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta. twoja żona spyta: `kto to?` powiesz: `nie pamiętam..
|
|
 |
|
dwie kropki w Jej opisie, zamiast serduszek, mówią same za siebie. ranisz Ją.
|
|
 |
|
podeszła do mnie ta barbie - co już nie jesteś ze swoim księciem z bajki co ? - nie, możesz mu obciągnąć.
|
|
 |
|
- kochanie, ja idę - już idziesz? a tak fajnie śmierdziało..
|
|
 |
|
- matko, jak boli mnie brzuch.. :/ chciałbyś mieć na imię Ignaś?
- nie. a czemu pytasz ?
- a tak jakoś.
- jesteś w ciąży ?!
- słucham?
- no czy w ciąży jesteś ?
- nie. czemu tak pomyślałeś?
- mówisz, że boli Cię brzuch a potem pytasz o imię.
- nie, nie jestem w ciąży. / rozmowa z kolegą.
|
|
 |
|
jesteś osobą, która jest w stanie poprawić mi niewyobrażalnie zły humor na taki, w którym banan nie zejdzie mi z mordy. / kaaroo
|
|
 |
|
- mam 12 kg niedowagi.
- to jedz, bo inaczej sam Cię nakarmię. 6000 ton kiełbasy. w tiro - patelni przysmażę i Cię nią nafaszeruję. / rozmowa z kolegą.
|
|
 |
|
już nie drżę, kiedy widzę, że jesteś dostępny. już mi minęło. już nie wróci.
|
|
 |
|
bez was nie moge, a z wami nie umiem żyć. / Grubson
|
|
 |
|
Uśmiechnij się do mnie, gdy na Ciebie spojrzę, przytul mnie, gdy spuszczę głowę. Weź mnie na ręce, gdy będę narzekać i idź ze mną gdzieś, jak będzie mnie nosiło. / urywek wpisu landriiny
|
|
 |
|
Ty mówisz: Życie to wredna dziwka. Ja na to: Płacisz, więc wymagaj.
|
|
|
|