 |
|
miłość do której się przyzwyczaiła, dawno już została wyprana ze wszelkich kolorów.
|
|
 |
|
niedowidzenie, niedosłyszenie, nieodpisanie.
|
|
 |
|
drewniany stół,
na stole w kieliszku serce me
|
|
 |
|
zastanawiam sie, po co ja wciąż próbuję wszystko od nowa zaczać..
|
|
 |
|
Bo już dalej niż bliżej . Nam do siebie.
|
|
 |
|
Motyle na zimę się schowały. Został zdrowy rozsądek.
|
|
 |
|
muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi
|
|
 |
|
nadzieję ubrałam dziś na czarno. żałobę ma.
|
|
 |
|
Na moim zegarze wciąż jest za minutę do szczęścia.
|
|
 |
|
Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia,
otwierają się inne, ale my patrzymy na
pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy
tych drugich.
|
|
 |
|
To będzie ktoś, kto poda mi kredki kiedy będę miała ołówek.
Zrobi naleśniki z uśmieszkiem z dżemu.
Nie będzie pytał, bo będzie wiedział.
Sprawi, że wiatr będzie miał zapach bryzy.
Przejdzie ze mną na czerwonym świetle.
Pojawi sie nagle.
Założy dwie inne skarpetki i tego nie zauważy.
Powie mi w ostatniej chwili: 'Uważaj! Kałuża'.
Nadąży za mną do tramwaju.
Odpowie równo ze mną na zadane pytanie.
A co najważniejsze będzie mnie kochał!
|
|
 |
|
'W kapeluszu z marzeń i w płaszczu z uśmiechów.'
|
|
|
|