 |
|
Życie to nie simsy - tutaj nie sprawisz jednym kliknięciem myszki, żeby człowiek był szczęśliwy.
|
|
 |
|
Uśmiech to magia, powstaje z niczego, a potrafi zdziałać cuda.
|
|
 |
|
Kiedy byłam mała, chciałam być księżniczką. Potem chciałam być piosenkarką, tancerką, modelką lub aktorką. Następnie chciałam być bardzo bogata i nic nie robić. Kiedy zdałam sobie sprawę, że nie dostanę niczego za darmo, zaplanowałam sobie, że będę psychologiem. Lecz teraz już wiem na pewno, kim będę. Będę mieszkanką miasta, w którym Ty mieszkasz i chcę być z Tobą. Reszta nie ma znaczenia.
|
|
 |
|
mogę chyba określić to jako marzenie; małe, ledwo co znaczące cokolwiek, ale jednak - marzenie. chcę, żeby się starał i co do calu planował ten wieczór, żeby wyciągnął mnie na seans, a potem planował przechadzanie się po okolicy. chcę, żeby, zaraz po wyjściu z budynku kina, deszcz pokrzyżował mu plany. chcę go u siebie lub siebie u niego, cokolwiek. długie rozmowy, jego ciepłe ramiona i drewno pękające w kominku. chcę siedzieć na chłodnych płytkach balkonu witając wschód słońca, pijąc gorącą kawę i otulając się kocem pełnym jego zapachu, słysząc w oddali jego ciche chrapanie.
|
|
 |
|
bo martwię się, uwierz że częściej się martwię, częściej niż odpalam następną, fajkę świat znów jest podły co? podrzuca nam kamienie w kieszeń, gdy jesteśmy zbyt wysoko..
|
|
 |
|
Uczę się milczenia. Słowami można się zadławić.
|
|
 |
|
niech happy endem skończy się cała ta afera.
|
|
 |
|
dla Ciebie wszystko zrobiłbym,
wpadłem po szyję,
wysyłam pocztą serce, które dla Ciebie bije.
|
|
 |
|
i chyba miałabym złamane serce, gdybym je w ogóle miała.
|
|
 |
|
uwielbiałam jak pisałeś do mnie, że mogę cię porwać na papierosa po szkole, bo jesteś akurat w pracy znajdującej się kilkanaście metrów od mojej szkoły
|
|
 |
|
wolę cierpieć niż nie czuć nic. pustka zabija.
|
|
 |
|
nawet moje usta pękają z tęsknoty za twoimi ustami.
|
|
|
|