 |
|
Nadejdzie czas, że sam będziesz w takim punkcie.Zobaczysz jak to jest leżeć z banią w gównie.
|
|
 |
|
Uwielbami patrzeć kiedy 15 jarają sie na fejsie zmianami swojego statusu z "wolnego"na "w związku". || Badteenage007
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
Cz 2. Łzy przycineły się do jej spojówek.-Gdyby mi nie zależało to zniszyczyłbyś wszystko co masz! Chwytając go za rękę,dodała-Zabiore cię do raju Zieleni.Po czym poszli w kierunki jej domu gdzie nabijając fifke 0.5g wepchała mu ją do ust.-pal kurwa.!-Ooo.I za to Cie Kocham Kocie jesteś nieobliczalna.Powiedział,głupio się uśmiechająć pociągnął pare chmur po czym padł na łóżko zwijając się z jebudzkiego odlotu.A Ona klęcząc przed Nim wyszeptała tylko-Ostatni Raz! |Badteenager
|
|
 |
|
Cz.1 Było gubo po 1 w nocy wracając od przyjaciółki mijając jego osiedle zauważyła go stojącego pod blokiem z chłopakami i kilkoma Pannami. Nie mógł jej nie zauważyć.Podbijająć do niej z mega uściskiem i buziakiem wymamrotał marne-Co tu robisz Kochanie?.Była zdezorientowaną jego widokiem.Znowu uchlana morda w chuj zjaranymi oczami. -To nie był zakaz tylko dobra rada kurwa! Krzykęła,łapiąc go za bluze,przygniotła go do bloku po czym spojrzała mu w oczy mówiąc-Nawet nie wiesz jak boli to co ze Sobą robisz.! Głupim usmiechem szydzać jej w twarz powiedział-Nikt nie karze ci ze mną być co gorsza użerać się ze mną.
|
|
 |
|
To były kolejne dni spędzane bez niego.Kolejne browary,szlugi i wódka która lała się litrami.Kolejny powrót do domu z czyjąś pomocą.Kolejna pobudka z bólem głowy,bólem każdego mięśnia,i brakiem tej pierdolonej świadomości co działo się po godzinie 21 i jak wróciła do domu.Po prostu nie potrafiła ogarnąć że bedąc ze sobą tak dlugo w tak szybki sposób go straci.A patrząc w tel pragnęła tylko jedengo esa od niego z jakąkolwiek treścią.Próbowała wszystkiego by zapomnieć na chwile lub załapać tą świadomość że jest gdzieś przy niej.Budząc Sie kolejnego dnia z nieogarnietym makijażem ,fazą w głowie sięga po jego bluze która od 2 tyg leży w jej szafie.Sięgnęła po słuchawki wł jego ulubioną piosenke idać prosto do niego.I ten brak odwagi spojrzenia mu w oczy który tak mocno przeszywał jej ciało.Była już na miejscu.Patrząc na niego oczami pełnymi łez powtarzał sobie"BądźSilna,PrzecieżOnNieChcePatrzeNaCbWTakimStanie"uklekła wyciągając zapalniczke którą zapaliła znicz,powtarzając"NiePoradzeSobie"
|
|
 |
|
-Kochanie jesteś najwspanialsza na świecie.! -No właśnie Skarbie nie jestem pierwszą i ostatnią której to powiesz.
|
|
 |
|
Kolejny raz ta sama sytuacja.To pierdolone uczucie,kiedy tak namiętnie i czule Mnie całując mam wrażenie że to chyba nie o mnie teraz myślisz!
|
|
 |
|
w kieszeni butelka Lecha . w ręku nie do końca wypalony papieros . bluza o zapachu moich ulubionych perfum . delikatne dłonie i namiętne usta....
|
|
|
|