 |
|
dziś odpycha nas to, co kiedyś nas do siebie przyciągało.
|
|
 |
|
O Depresja, witaj. Dawno Cię u mnie nie było. Ile to minęło? Dwa tygodnie, no może trzy? Chyba lubisz do mnie wracać, polubiłaś moje wnętrze, moje myśli i uczucia. Czujesz tu się bardzo swojsko, poczekaj zaraz przyniosę Ci kawy. Po takim czasie znajomości chyba powinnyśmy się zaprzyjaźnić, ale ja nie chcę. Zbyt wiele zrujnowałaś swoją obecnością. Zastanawiam się co tym razem chcesz we mnie zniszczyć i ile razy będziesz jeszcze do mnie wracać. Próbujesz mi udowadniać, że masz nade mną przewagę. I owszem, bardzo długą ją utrzymywałaś, ale uwierz, że nadejdzie taka chwila kiedy będę już potrafiła się z Tobą pożegnać. Daj mi jeszcze tylko trochę czasu, a udowodnię Ci to. Zobaczysz, jeszcze tylko trochę. / napisana
|
|
 |
|
Już dawno powinnam przyzwyczaić się, że z mojego życia ludzie znikają bez pożegnania. Powinnam się nauczyć, że będzie chwila kiedy z dnia na dzień odejdą nic nie mówiąc, że zostawią mnie z mętlikiem w głowie, milionem pytań i ogromnym żalem. Powinnam wiedzieć, że nie będą zważać uwagi na moje uczucia i zrobią to, co dla nich będzie prostsze. Nikt się nie liczy z moimi uczuciami, bo przecież nie warto. Powinnam była to wiedzieć, ale ja jednak ciągle się łudzę, że kolejnym razem będzie inaczej. A nie jest i już chyba nigdy nie będzie. / napisana
|
|
 |
|
widzę w Twoich oczach że ktoś Cie kiedyś mocno zranił.
|
|
 |
|
Tak bardzo Cię kocham i tak bardzo chciałabym abyś znów był tu przy mnie. Proszę Cię wróć, ja nie potrafię tak żyć. / napisana
|
|
 |
|
"Głaszczę ją po włosach, zanim uśnie, patrzę w jej niebieskie oczy
i myślę sobie, że to nie dla mnie świat."
|
|
 |
|
"Nienawidzę kiedy mówią mi na ucho
żebym złapał je za włosy i mówił do nich suko."
|
|
 |
|
"Niedobrze mi się robi już od tego, co robimy,
Nie wolno mi pić wódki, nie chcę też brać kokainy."
|
|
 |
|
"Dość, ostatnio czuję wciąż, że coś tu nie gra."
|
|
 |
|
"I wyszło na jaw kto pała, kto kolega."
|
|
 |
|
"Jestem taki jak ty - pięciogwiazdkowy skurwiel."
|
|
 |
|
"mam własne zdanie wole fajki od śrutu nie mam złotych łańcuszków ani 10 par butów nie żartuje z uczuć unikam idiotów i tłuków i kocham moich ludzi co podnoszą mnie na duchu
|
|
|
|